Niemiecka policja oficjalnie ogłosiła, że w nocy z 4 na 5 lipca rozpędziła w Hamburgu nielegalne manifestacje tworzone przez przeciwników szczytu G20. Funkcjonariusze użyli wobec zgromadzonych armatek wodnych oraz gazu łzawiącego. 5 osób trafiło pod opiekę lekarza.

Noc z wtorku na środę była bardzo niespokojna dla mieszkańców Hamburga oraz pracujących tam policjantów. Najpierw zlikwidowali oni miasteczko namiotowe stworzone w parku w dzielnicy Altona. Tłumaczyli jednak, że nie miało ono nic wspólnego z manifestacjami przeciw szczytowi G20.

Później funkcjonariusze zmuszeni byli jednak do rozpędzenia kilku nielegalnych zgromadzeń skupiających setki ludzi. Starały się one zablokować duże ulice w różnych częściach miasta. 5 osób, w tym niebiorąca udziału w manifestacji 50-latka oraz czterech policjantów, odnieśli obrażenia, które nie okazały się jednak bardzo poważne.

Łącznie policja w Hamburgu spodziewa się, że w manifestacjach przy okazji szczytu G20 weźmie udział ok. 100 tys. osób z całego kraju. Aby poradzić sobie z napiętą sytuacją, do miasta sprowadzono aż 20 tys. policjantów, którzy będą mieli strzec porządku oraz bezpieczeństwa zgromadzonych.

G20 Hamburg: Police in Germany Have Begun Cracking Down on Demonstrations & Social Gatherings from Unicorn Riot on Vimeo.

...

Zobacz również