Dominik Tarczyński, nowy poseł PiS, którego wyłoniono podczas wyborów parlamentarnych, ma mieć zszarganą reputację wśród wielu osób. Negatywnie wypowiada się o nim Jan Cyraniak i członkowie organizowanych przez niego pielgrzymek. Według relacji tych ludzi, Tarczyński miał niejednokrotnie bogacić się cudzym kosztem.

Dominik Tarczyński dał się już poznać w szerszych kręgach. Jego przeszłość jest barwna – był animatorem wspólnoty w londyńskiej katedrze, członkiem polonijnej Rady Integracyjnej czy dyrektorem oddziału TVP w Kielcach. Znany jest także z tego, że założył stowarzyszenie „Wspólnota Katolików Charyzmatycy”, był także reżyserem.

Mimo przeszłości Tarczyńskiego, która może dobrze o nim świadczyć, innego zdania jest choćby Jan Cyraniak, działacz pro-life. Cyraniak oskarżył posła PiS o oszustwo w sprawie niewypłaconego honorarium za napisany dla Gazety Polskiej artykuł.

Chodzi o materiał, w którym działacz nawoływał do bojkotu produktów koncernu Agros-Nova, a zwłaszcza Demon Energy Drink reklamowanego przez Adama Darskiego, znanego jako Nergal. Tarczyński miał załatwić Cyraniakowi publikację w GP, jednakże nie przekazał autorowi materiału jego honorarium wynoszącego tysiąc złotych.

Mimo wielu prób skontaktowania się z Tarczyńskim i uzyskania informacji o pieniądzach, Cyraniak nie otrzymał należnej mu zapłaty.

Co kilka miesięcy ponawiałem prośbę, z identycznym, zerowym rezultatem. W końcu dałem sobie spokój, bo przecież nie pisałem mojego artykułu dla pieniędzy, ale niesmak pozostał” – komentuje Cyraniak.

Źle o nowym pośle PiS wypowiadają się także uczestnicy organizowanych przez prezesa Charyzmatyków pielgrzymkach.

„Zła organizacja, większość czasu spędza się w autobusie, skandaliczne warunki zakwaterowania i żywienia, zdarzają się pokoje w hotelu bez prądu i wody. (…) Dodatkowo sam organizator jeśli ktoś zwróci uwagę staje się agresywny i arogancki. Pobiera wcześniej od uczestników (120-160 osób) po 20 lub 40 Euro na jak mówi na słuchawki i ofiarę na mszę, po których i tak każdy osobno wrzuca ofiarę do koszyka. (..) Z ostatniego wyjazdu do Włoch grupa pielgrzymów zamierza zgłosić sprawę do prokuratury” – komentuje w internecie jeden z członków takiej pielgrzymki.

Gdy dobrze poczytać o Dominiku Tarczyńskim, wychodzi obraz spryciarza, który poszedł na zwolnienie lekarskie nim miał wylecieć z dobrego stanowiska wicedyrektora w TVP wraz z ekipą z nadania PiS z powodu zmiany władzy – i w ten sposób przez około rok, nic nie robiąc, zarabiał kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie” – podsumowuje Cyraniak.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


źródło: prawapolityka.pl
pt

...

Zobacz również