Czy Kaczyński pił w Magdalence razem z innymi? Mamy zdjęcia, które rozwiewają wątpliwości

Czy Kaczyński pił w Magdalence razem z innymi? Mamy zdjęcia, które rozwiewają wątpliwości

Lech Kaczyński, jak wielu innych polityków brał udział w rozmowach w podwarszawskiej Magdalence. W grudniu 1989 roku do wspólnego stołu zasiedli przedstawiciele władzy ludowej i opozycji. Czy prezes PiS, jak chociażby Lech Wałęsa, pił tam alkohol?

Lech Kaczyński zasiadł do rozmów z komunistycznym rządem PRL z ramienia "Solidarności". Oprócz niego byli tam m.in. Włodzimierz Czarzasty, Lech Wałęsa, Adam Michnik czy Władysław Frasyniuk. Było to oczywiście, zanim upojeni zwycięstwem opozycjoniści zaczęli żreć się między sobą o to, kto po ostatecznym pokonaniu PZPR powinien rządzić. Wówczas wszyscy zasiadający naprzeciwko generała Kiszczaka współpracowali.

Czy Lech Kaczyński pił w Magdalence?

Jak współpraca i obrady to i alkohol. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że w Magdalence spożywano. Nie robili tego jednak wszyscy, bo byli i tacy, którzy z komuną pić nie chcieli. Sam Czesław Kiszczak miał jednak powiedzieć, że "25 pierwszych kieliszków jest obowiązkowych, a potem jak kto chce". Wśród zwolenników i przeciwników PiS dyskusję budzi kwestia spożywania trunków przez Lecha Kaczyńskiego, który był obecny przy obradach. Zdjęcia zrobione w czasie ich trwania rozwiewają wątpliwości. Na fotografiach uwiecznieni zostali politycy starego reżimu wraz z opozycjonistami. Wśród nich nie zabrakło Lecha Kaczyńskiego. Wbrew temu, co zakładali niektórzy, spożywa on alkohol.

Kiszczak nakazał skrupulatne filmowanie

Nagrywanie rozmów w Magdalence zlecił sam szef komunistycznej bezpieki gen. Czesław Kiszczak, który gościł opozycjonistów. SB nie zajmowała się jednak poważnymi zagadnieniami, a celowo skupiała się na zabawie, śmiechach i piciu wódki. Warto też przypomnieć toast Adam Michnika, w którym wróżył Kiszczakowi pozostanie w Radzie Ministrów, którą kierowałby Wałęsa. Rozmowy w Magdalence była suto zakrapiana, co było jednym z celów gospodarzy, czyli PZPR. - Piję, Panie generale, za taki rząd, w którym Lech będzie premierem, a pan ministrem spraw wewnętrznych - powiedział naczelny "Gazety Wyborczej". fot. Fak
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Agata Duda próbuje walczyć z plotkami na swój temat. Widać to na zdjęciach
  2. Polski „ksiądz” gwiazdą disco polo. To była ustawka!
  3. Polsat przygotował dla widzów nowe show! Wielki hit czy kit?
źródło: Fakt
Następny artykuł