Czołowy minister PiS PRZYŁAPANY na kłamstwie! W tle ogromne pieniądze

Czołowy minister PiS PRZYŁAPANY na kłamstwie! W tle ogromne pieniądze

Media obiegły szokujące doniesienia dotyczące premii i nagród w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W związku z tym kolejni członkowie rządu tłumaczą się z pieniędzy, rozdawanych przez partię swoim urzędnikom. Czołowy minister PiS został przy okazji złapany na kłamstwie.

Adam Lipiński jest wiceprezesem PiS i ministrem w Kancelarii Premiera. Oznacza to, że pełni czołowe funkcje zarówno w rządzie, jak i partii rządzącej. Media zapytały go o kwestie nagród i premii, które dostają członkowie rządu. Jego odpowiedź była zaskakująca. ZOBACZ TAKŻE: 87 milionów złotych na nagrody dla ministrów w rządzie PiS

Czołowy minister PiS kłamie?

Dziennikarze zapytali ministra Adama Lipińskiego o słynną wypowiedź wicepremiera Jarosława Gowina. Stwierdził on, że gdy był ministrem sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, to nie starczało mu "do pierwszego". W ten sposób chciał uzasadnić wysokie nagrody, jakie rząd przyznał swoim członkom. Przy okazji okazało się, że PiS na wszystkie nagrody dla ministrów konstytucyjnych i członków rządu przeznaczył ponad 2 mln zł, zaś na wszystkie premie i nagrody w całym aparacie urzędniczym rządu - prawie 200 mln zł. - Też nigdy nagrody nie dostałem, chciałem się poskarżyć publicznie. No nikt mi żadnej nagrody nie dał - chciał żartobliwie skwitować sprawę Lipiński. ZOBACZ TAKŻE: Czołowy polityk PiS: Ministrowie zarabiają ZA MAŁO Niestety - okazało się, że to nie prawda. Czołowy minister PiS, wiceprezes partii rządzącej Adam Lipiński tylko w 2017 roku otrzymał 51 400 zł nagrody. Wynika to wprost z odpowiedzi Rady Ministrów na interpelację posła PO Krzysztofa Brejzy.

Prawo i Sprawiedliwość spotęgowało poziom rozdawnictwa

PiS, który niejednokrotnie krytykował nadmierne wydawanie pieniędzy i rozrost administracji państwowej w czasach rządów Platformy Obywatelskiej nie wygląda lepiej w zestawieniu. W ramach nagród na potrzeby całych resortów z budżetu państwa przeznaczono w ubiegłym roku blisko 200 mln zł. Dla samych ministrów konstytucyjnych i ministrów - członków Rady Ministrów przeznaczono poda 2 mln zł. Tymczasem PO nagradzało wiceministrów i pracowników resortów sowicie, jednak roczne kwoty przekraczały 100 mln zł, nie zbliżały się zaś do 200 mln zł. W 2008 roku Donald Tusk przykręcił także kurek z nagrodami specjalnymi dla ministrów. Za jego rządów takich nagród przyznawano niewiele i wynosiły one od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy zł rocznie. W sumie nie przeznaczano na ten cel więcej niż kilkaset tys. zł w ciągu roku. Nic dziwnego, że ponad 2 mln zł na nagrody dla ministrów PiS są krytykowane powszechnie. ZOBACZ TAKŻE: MEGA hipokryzja. Krytykował Tuska za nagrody, a sam... Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu