Czegoś takiego nie było od dekad. URZĘDUJĄCY prezydent ARESZTOWANY

Czegoś takiego nie było od dekad. URZĘDUJĄCY prezydent ARESZTOWANY

Sytuacja jest niezwykle zaskakująca i wciąż nie do końca jasna. Pojawiła się wprawdzie informacja o "zatrzymaniu" czy też o "aresztowaniu", jednak wciąż nie jest jasna jego forma. Wiadomo jedynie, że prezydent stracił realnie możliwość sprawowania władzy i jest trzymany pod kluczem.

W Zimbabwe trwa operacja przejmowania władzy przez wojsko. Armia deklaruje wprawdzie, że jej działania nie mają na celu obalenia urzędującego Roberta Mugabego. - To nie jest pucz. Celem interwencji wojskowej są „kryminaliści” z otoczenia Mugabego, którzy wywołali problemy gospodarcze i społeczne. Prezydent i jego żona są bezpieczni - zapowiedział rzecznik armii gen. Sibusiso Moyo.

"Pewna forma aresztu domowego"

Wygląda jednak na to, że jest inaczej. Media informują, że Mugabe przebywa obecnie w "jakiejś formie aresztu domowego". Te informacje zdają się potwierdzać wojskowi, którzy poinformowali, że prezydent Mugabe i jego rodzina są obecnie "zatrzymani". Jeśli faktycznie Robert Mugabe przebywa w areszcie domowym, to z pewnością ma tam kontakt ze światem zewnętrznym. W środę rozmawiał przez telefon z prezydentem Republiki Południowej Afryki. Według relacji prezydenta RPA Mugabe czuje się dobrze.

Prezydent Mugabe

Sytuacja jest z całą pewnością wyjątkowa. Robert Mugabe jest pierwszym od bardzo dawna urzędującym prezydentem państwa, który został aresztowany. Formalnie bowiem puczyści cały czas twierdzą, że nie zamierzają obalać demokratycznej władzy, a "jak tylko zrealizują swoją misję, oczekują, że sytuacja wróci do normalności". Robert Mugabe pełni urząd prezydenta Zimbabwe nieprzerwanie od 30 lat. W 2013 roku w wyniku referendum znowelizowano konstytucję państwa. Zgodnie z nowymi zapisami ustawy zasadniczej, prezydentem można być jedynie przez dwie kadencje. W tym samym roku Mugabe ponownie został wybrany na prezydenta państwa. To już 7. kadencja tego prezydenta. Jest to związane oczywiście z tym że prawo nie działa wstecz, więc Mugabe w 2013 formalnie zaczął pierwszą kadencję po znowelizowaniu prawa.

Przyczyny puczu

Wojsko, które we wtorek wkroczyło do stolicy, deklaruje, że jego celem jest pozbycie się "kryminalistów" z otoczenia prezydenta. Bezpośrednią przyczyną decyzji armii było zdymisjonowanie wiceprezydenta Emmersona Mnangagwy. Należał on do najbliższych współpracowników Mugabego i jeszcze niedawno był uznawany za jego potencjalnego następcę. Wygląda jednak na to, że Mugabe nie planuje oddać władzy i zaczął pozbywać się wszystkich tych, którzy zagrażają jego dalszej władzy. Źródło: bbc.com
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News