Dlaczego nie idę w Marszu KOD 13 grudnia 2016 r.?

Jestem socjaldemokratą, wierzę, że moja idea najlepiej oddaje istnienie tego, co jest moralne i zarazem racjonalne. Socjaldemokracja oznacza współdziałanie, a nie dzielenie. Moja idea oznacza równość nie dlatego, że pragnę aby wszyscy mieli jednakowe poglądy, ale dlatego, że ich różnobarwność pozwala najlepiej rozwijać się społeczeństwu. Dziś, aby pójść w marszu KOD 13 grudnia 2016 r. musiałbym się wyzbyć swojej tożsamości.

Według ostatniego dostępnego badania CBOS z 5 stycznie 2016 r. 44% procent naszych rodaków sądzi, iż decyzja o wprowadzeniu Stanu Wojennego była słuszna, a 34% ma odmienne zdanie. Ja reprezentuję pogląd tych 44% , większość liderów KOD i ugrupowań je tworzących ma zdanie odrębne, ale to ich pogląd jest na forpoczcie demonstracji. Marsz więc nie będzie reprezentował wszystkich, ale tylko tych, którzy krytycznie podchodzą do decyzji o wprowadzeniu Stanu Wojennego w Polsce. 13 grudnia w Polsce powinien być czasem refleksji nad tragicznymi wydarzeniami, a nie czasem eskalacji politycznego konfliktu.

PiS podjął decyzję o obcięciu emerytur mundurowych funkcjonariuszom, którzy choć jeden dzień służyli w PRL. Zgrabnie ubrał to w hasło „deubekizacji”. Zgodnie z założeniami tego projektu swoje uposażenia mogą stracić wojskowi, strażacy, służba ochrony kolei, czy też pogranicznicy. Nie słyszałem, aby KOD-erzy ujęli się za funkcjonariuszami, którzy bronili naszego kraju, gasili pożary, czy też zwalczali przestępczość po 1989 r., a których jedynym przewinieniem jest początek służby przed zmianą ustroju. Obcięcie emerytur mundurowych, jeżeli stanie się faktem, będzie elementarnym przykładem dzielenia Polek i Polaków na lepszych i gorszych.

W tym miejscu muszę przypomnieć, że na Szandarach KOD jest obrona Konstytucji z 1997 r., która przecież w głównej mierze powstała z inicjatywy ludzi, których korzenie polityczne sięgają PRL.

Nawoływanie do wypowiedzenia posłuszeństwa legalnie wybranej władzy uważam za błąd.Mamy nie płacić podatków,nie wykonywać wyroków sądów?Wciąż mam nadzieję, że intencje osób piszących ten manifest wiązały się jedynie z wezwaniem do zademonstrowania niezadowolenia wobec rządu i nie sięgały dalej.

Mieliśmy bronić demokracji, pod hasłem równości Polek i Polaków, jako przeciwwadze do PiS, który dzieli nasz kraj na ludzi lepszego i gorszego sortu. Obrona demokracji oznacza również obronę ludzi, których poglądy jedynie tolerujemy.

Moja decyzja nie oznacza zerwania współpracy z KOD, pragnę współpracować w ramach projektu „Wolność, równość, demokracja”, w sprawie obrony Konstytucji, czy też obrony pozycji Polski w Unii Europejskiej. Byliśmy z Kodem 11 listopada bo to łączyło Polaków.Nie zamierzam jednak uczestniczyć w politycznej zadymie, a tym bardziej wyzbywać się własnych poglądów w imię źle rozumianej jedności poglądów.Sld jest samodzielną partią i będzie chodziło tam gdzie uważa za słuszne a nie tam gdzie salon uważa że wypada.

...

Zobacz również