Nie minęło pół roku, od kiedy Polki wyszły na ulice. 3. października osiągnęły swój cel – zaostrzający prawo aborcyjne projekt ustawy Ordo Iuris został odrzucony przez Sejm. Mimo to, według protestujących, sytuacja kobiet w Polsce nadal pozostawia wiele do życzenia. Dlatego już dziś, w swoje święto, nie składają parasolek.

Organizatorem Międzynarodowego Strajku Kobiet 8. marca jest Ogólnopolski Strajk kobiet – inicjatywa odpowiedzialna za Czarny Protest. Pięć miesięcy temu działania OSK doprowadziły do wycofania się partii rządzącej z procedowanego przez Sejm projektu całkowitego zakazu aborcji. Zdjęcia tysięcy ubranych na czarno kobiet i mężczyzn, maszerujących ulicami polskich miast, udostępniane były przez media na całym świecie. Październikowe wydarzenia zainspirowały kobiety spod wielu szerokości geograficznych. W niedługim odstępie na ulice wyszły m.in. Koreanki oraz mieszkanki Ameryki Łacińskiej.

W koalicji Międzynarodowego Strajku Kobiet znajdują się reprezentantki z prawie 30 państw. Strajkować będą nasze bliskie sąsiadki – Czeszki, Ukrainki i Rosjanki – oraz te z drugiego krańca globu – Chinki, Brazylijki czy Amerykanki. W sumie kobiety z 54 krajów. O wydarzeniu głośno jest w zagranicznych mediach. Informację o strajku podał m.in. The Guardian.

Na stronie wydarzenia podpisać można petycję. Wzywa ona do zdecydowanej reakcji wobec państw członkowskich ONZ, których systemy prawne i sądownicze nie gwarantują karania za przestępstwa seksualne i przemoc domową, podjęcia natychmiastowych działań przeciw przemocy motywowanej płcią oraz respektowania praw reprodukcyjnych.

– Uważamy, że kobiety są siłą, która może powstrzymać marsz populizmu i neofaszyzmu przez świat – jesteśmy przecież wszędzie – przekonują organizatorki.

...

Zobacz również