Będzie się działo! W piątek Warszawa zostanie ROZNIESIONA

Będzie się działo! W piątek Warszawa zostanie ROZNIESIONA

Warszawa będzie świadkiem dramatycznych scen już niebawem. Tego można się spodziewać bo niezwykle jednoznacznych zapowiedziach organizatorów planowanych na tzw. czarny piątek wydarzeń.

Mniej niż doby potrzebowała jedna z liderek ruchów feministycznych Marta Lempart na zebranie ponad 60 tys. zł na poczet kolejnej odsłony protestu kobiet w Polsce - czarnego piątku. Początkowo kwota ta była górną planowaną w zbiórce, kiedy jednak okazało się, że zainteresowanie jest większe - próg zwiększono do 80 tys. zł.

Warszawa: Kolejna odsłona czarnego protestu

Wszystko to związane jest z planowanym na najbliższy piątek protestem, który ma być kolejną odsłoną strajku kobiet w Polsce. Czarny piątek ma być odpowiedzią na pozytywne zaopiniowanie ustawy "Stop Aborcji" przez sejmową Komisję Sprawiedliwości. - Sejmowy festiwal pogardy i nienawiści do kobiet trwa, właśnie odebrano głos organizacjom pozarządowym i posłom opozycji i przegłosowano projekt zakazu aborcji w Komisji "Sprawiedliwości" i "Praw Człowieka" - pisze organizatorka zbiórki w opisie wydarzenia na portalu zrzutka.pl. Zbiórka pieniędzy planowana jest na 29 dni. Przez ten czas można wpłacać kolejne pieniądze, nawet jeśli będzie to już po proteście. Jak wyjaśnia organizatorka - Marta Lempart - pieniądze zostaną spożytkowane jedynie na potrzeby związane z demonstracją. - Potrzebujemy wsparcia na: plakaty, ulotki, nagłośnienie, baterie do szczekaczek, organizacje wyjazdu i noclegów - piszą organizatorzy demonstracji.

Czarny piątek w Warszawie już w tym tygodniu

Demonstracja odbędzie się w Warszawie o godzinie 16. Na razie organizatorzy nie podali miejsca wydarzenia, można jednak spodziewać się, że - podobnie jak poprzednio - odbędzie się ono na Starym Mieście lub na tzw. Patelni. Możliwa jest także demonstracja pod Sejmem. To kolejna odsłona tzw. Czarnego Protestu. Pierwszy raz miał on miejsce 3 października 2016 roku. Było to wywołane procedowaniem w Sejmie obywatelskiego projektu penalizującego aborcję. Na ulice wielu polskich miast wyszło wówczas ponad 100 tys. protestujących ludzi, głównie kobiet. Protestowali także ci, którzy nie pojawili się fizycznie na demonstracji, jednak np. przez czarny ubiór manifestowali swoje poparcie dla strajku kobiet. Wówczas projekt został odrzucony przez sejmową Komisję - w przeciwieństwie do obecnego, który został zaakceptowany i pozytywnie zaopiniowany. Projekt "Stop Aborcji" musi teraz przejść jeszcze przez Komisję Polityki Społecznej, następnie wróci do Sejmu, by izba go przyjęła lub odrzuciła. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Czarny protest trwa. I to na całym świecie
  2. Służby dorwały żonę prezydenta! "Za słowa o Strajku Kobiet"
  3. Ekspert TVP o protestujących kobietach: "KTO TO R*CHA?"
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News