Lekarze zdiagnozowali u dziecka śmierć mózgową. Nagle po 4 latach obudziła się i wyjawiła wstrząsającą prawdę

Lekarze zdiagnozowali u dziecka śmierć mózgową. Nagle po 4 latach obudziła się i wyjawiła wstrząsającą prawdę Źródło: Screen/youtube/TODAY

Córka była ich oczkiem w głowie. Niestety, doszło do prawdziwej tragedii. Rodzice byli przerażeni, gdy zdiagnozowano u 11-latki śmierć mózgową. Dziewczynka zapadła w śpiączkę. Nagle po 4 latach udało jej się wybudzić, a to, co wtedy powiedziała, wstrząsnęło wszystkimi.

Córka była dla nich wszystkim. Rodzice byli jednak wystawieni na największą próbę. Gdy dziewczynka miała zaledwie 11 lat, stało się coś przerażającego. Wydawało się, że dopadła ją zwykła choroba, podobna do przeciętnej grypy. Niestety z każdym dniem było coraz gorzej, a ostatecznie lekarze wydali wstrząsającą diagnozę - Victoria Arlenis miała śmierć mózgową. 

Sytuacja stała się tragiczna, a córka w bardzo krótkim czasie straciła kontakt ze światem. Zapadła w śpiączkę, z której udało jej się wybudzić dopiero po 4 latach. Gdy odzyskała mowę, wyjawiła światu wstrząsającą prawdę o czasie, gdy pozornie nie było jej wśród nas. 

11-letnia córka z dnia na dzień pożegnać się musiała z normalnym życiem

Pozornie błaha choroba szybko pokazała, że wcale nie jest tym, czego wszyscy się spodziewali. Nagle pojawiły się omdlenia oraz ataki astmy, prowadzące do zapalenia płuc. Lekarze nie mieli pojęcia, co się dzieje. Nie potrafili odpowiedzieć przerażonym rodzicom, dlaczego ich córka przechodzi przez prawdziwy koszmar. 

Dwa tygodnie po zaobserwowaniu pierwszych objawów, stan jej zdrowia gwałtownie się pogorszył. Córka została sparaliżowana od pasa w dół, a niedługo później Victoria przestała rozmawiać, jeść oraz poruszać się. Lekarze uświadomili sobie, że jej mózg i rdzeń kręgowy są zainfekowane, a ostatecznie zdiagnozowano u niej śmierć mózgową. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Po wybudzeniu powiedziała wszystko. Przerażające wyznanie

Córka zapadła w śpiączkę, a jej rodzina przeżywała prawdziwy koszmar. Napady trwały po 20 godzin dziennie i nikt nie potrafił powiedzieć, czy 11-latka kiedykolwiek się obudzi. Walka trwała 4 lata i na szczęście po tym czasie nastąpił przełom. Nawiązała kontakt wzrokowy z mamą, a po długim czasie treningu i rehabilitacji udało jej się odzyskać sprawność. 

W końcu postanowiła głośno wyznać całą prawdę o tym, jak wygląda bycie w śpiączce. Wyszło na jaw, że córka wszystko słyszała, każde słowo matki, która nad nią płakała. 

- Byłam jak duch żyjący w tej skorupie ludzkiej istoty. Światła zgasły dla mnie w sierpniu 2006 r., a potem był styczeń 2009 r. Wtedy nagle przekonałam się, że mówię i myślę, zdając sobie sprawę, że nie mogę ruszać oczami i nie mogę ruszać głową, i nikt nie reaguje na mnie, nikt mnie nie słyszy - opowiedziała.

To przerażające wyznanie nie jest jednak wyssane z palca - już wiele lat temu badaczom neuropsychologii udało się, dzięki obrazowaniu fMRI, ustalić, że osoby będące w śpiączce lub stanie wegetatywnym doskonale zdają sobie sprawę z tego, co dzieje się wokół nich i co się do nich mówi. Ta informacja zmienia całkowicie nasze podejście do osób, z którymi tylko pozornie nie mamy żadnego kontaktu.

    1. Dramat Michała Szpaka! Wokalista otarł się o śmierć! "Nie wiedziałem, czy zginę dzisiaj, czy jednak nie"
    2. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Takich warunków NIKT się po niej nie spodziewał. Jej córki wiedzą o tym?
    3. Roksana Węgiel w sukience z dekoltem "na Hiszpankę". O wielkanocnej kreacji 14-latki mówią już wszyscy
    4. Poranna wiadomość wstrząsnęła całym stanem. Samolot Beechcraft BE58 rozbił się, nikt nie przeżył
    5. Kolejne porażające fakty ws. oskarżeń o gwałt. Rzekoma ofiara wyłudziła od Bieniuka 400 tysięcy?!
    6. Dwór książęcy i poddani pogrążyli się w żałobie. Nie żyje książę Jan, o jego śmierci poinformował syn Henryk

Źródło: Webniusy

Następny artykuł