Córka Pileckiego skandalicznie potraktowana. Bez zaproszenia, Nitras nie wiedział czy żyje

Sławomir Nitras, który pełni funkcję doradcy premier Ewy Kopacz, dopiero dziś zadzwonił do Zofii Pileckiej, córki rotmistrza Pileckiego, aby poinformować ją o uroczystościach 70-tej rocznicy wyzwolenia obozu śmierci Auschwitz. 

Rodzina rotmistrza odmówiła przyjęcia porannego zaproszenia, które przyszło dosłownie kilka godzin przed rozpoczęciem uroczystości związanych z 70. rocznicą wyzwolenia obozu śmierci. Kancelaria Premiera nie przesłała zaproszenia córce Pileckiego, bowiem "nie mogła odnaleźć numeru telefonu". W celu znalezienia numeru doradca Ewy Kopacz ok. 10 rano dzwonił do Tadeusza Płużańskiego, podaje Agencja Informacyjna Polskapresse. - Nie bardzo wiedział o kogo chodzi, przekręcił nazwisko, pytał czy potomkowie rotmistrza żyją, w jakim są stanie. To było dość absurdalne- mówi AIP Płużański. - Minister Nitras powiedział, że jak wyjadą do 12, czyli w ciągu godziny, to zdążą - opowiada historyk nie kryjąc oburzenia. - Dyletanctwo i niekompetencja organizatorów oraz polityków doprowadziły do tego, że w uroczystościach rocznicy wyzwolenia Auschwitz bierze udział syn gestapowskiego komendanta obozu Rudolfa Hoessa a dzieci bohatera, dobrowolnego więźnia obozu i twórcy obozowej konspiracji nawet nie zostały na te uroczystości zaproszone. Od kilku miesięcy słyszę dyskusje czy trzeba do Auschwitz zapraszać pułkownika Putina a nigdy nie słyszałem by ktoś z tej ekipy partaczy powiedział, że trzeba zaprosić dzieci Pileckiego. Polska straciła wielką szansę by przy okazji tych uroczystości pokazać całemu światu postać Witolda Pileckiego - dodaje Płużański.

źródło: polskatimes.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News