Myślała, że urodziła martwą córkę i nigdy jej nie zobaczyła. Prawda wyszła na jaw po 69 latach

Myślała, że urodziła martwą córkę i nigdy jej nie zobaczyła. Prawda wyszła na jaw po 69 latach Źródło: .

Córka miała urodzić się martwa. Personel natychmiast po porodzie poinformował matkę, że dziecko nie przeżyło. Nie miała nawet szans odpowiednio pożegnać się z dziewczynką. Długo żyła w świadomości, że dziecko zmarło przy porodzie.

Córka leżała w innej części szpitala, jej mama nie miała do niej żadnego dostępu. Była zbywana słowami, że dziecko urodziło się martwe. Po tych wydarzeniach jej życie kompletnie się załamało.

Córka miała urodzić się martwa. Kobieta nigdy nie podniosła się po stracie dziecka

Kiedy Genevieve zaszła w ciążę, była jeszcze nastolatką. Nie była nawet w związku małżeńskim i nie miała narzeczonego. W 1949 roku to było nie do pomyślenia - wszyscy mówili, że zmarnowała sobie życie, a rodzina powinna się jej wyrzec. Genevieve trafiła do szpitala, kiedy zaczynała już rodzić. Personel wpadł wtedy na przerażający pomysł, a prawda długo była skrzętnie ukrywana. Postanowili wmówić kobiecie, że jej dziecko urodziło się martwe. Personel nawet nie pozwolił zobaczyć matce swojej córki.

Personel przekazał dziewczynkę do sierocińca, gdzie adoptowała ją para z Kalifornii. Jednak z biegiem czasu jej przybrana mama zmarła na raka, a tata z powodu problemów z sercem. Connie, bo tak dostała na imię dziewczynka, wyobrażała sobie, że któregoś dnia mama ją odnajdzie i zabierze do prawdziwego domu. Z kolei Genevieve załamała się po "stracie" córki. Nie wróciła do domu po porodzie, nie miała też więcej dzieci, nie wyszła za mąż. Z kolei Connie wzięła ślub, urodziła dzieci, miała też wnuki. Pewnego dnia jej córka dała jej w prezencie test DNA, który mógłby pomóc odnaleźć rodzinę, a może też mamę, o ile jeszcze żyła.

Udało im się nawiązać kontakt. Niesamowite nagranie obiegło internet

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Po kilku tygodniach oczekiwania na wyniki okazało się, że Connie ma kuzynkę. Skontaktowały się ze sobą, a kiedy zaczęły rozmawiać o Genevieve okazało się, że to ciocia nowopoznanej kobiety. Mama, która do końca sądziła, że bezpowrotnie straciła córkę, mieszkała w domu spokojnej starości. Udało im się pewnego dnia porozmawiać przez telefon.

- Myślę, że jestem Twoją mamą - mówiła Genevieve przez słuchawkę. Niedługo potem doszło do ich spotkania. Wtedy cała prawda wyszła na jaw, Connie opowiedziała o swoich losach.

Dzisiaj grzeje: 1. Rozwód rozrywa rodzinę królewską, jest oficjalne potwierdzenie. Królowa jest wściekła
2. Wiadomość przekazała rodzina. Nie żyje uwielbiany aktor, Polacy pokochali go za serial na Polsacie

- A więc nie umarłaś! - krzyknęła radośnie Genevieve, kiedy po raz pierwszy zobaczyła córkę.

- Nie, nie umarłam - z uśmiechem zapewniła ją Connie.

Kobiety były do siebie niesamowicie podobne, ich rysy twarzy były niemal identyczne, wykonywały nawet te same ruchy i charakterystyczne gesty. Genów nie dało się oszukać. Teraz starają się nadrobić stracone lata, a Genevieve była zachwycona posiadaniem wnuków i prawnuków.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Lidl oszukuje wszystkich Polaków? W sklepach trwa ukrywana przed nami skandaliczna praktyka
  2. Emerytura stażowa coraz bardziej realna. Tysiące Polaków skończy pracować w wieku 53 lat
  3. Zamówił deser w restauracji. Gdy zobaczył, co kelner napisał na paragonie, zamarł
  4. Nie mogli uwierzyć, że znaleziony maluch nie jest szczeniakiem. Jego prawdziwa natura okazała się nieprawdopodobna
  5. Gwiazda show TVP w ciężkim stanie, czeka na poważną operację. Zamieściła w sieci wstrząsające nagranie

Źródło: Aleteia

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News