Zobaczyła, że z wózeczka jej córki wyskakuje kot. Wyciągnęła maleństwo i ścięło ją z nóg

Zobaczyła, że z wózeczka jej córki wyskakuje kot. Wyciągnęła maleństwo i ścięło ją z nóg Źródło: unsplash.com/photo-nic.co.uk nic

Córka była jej oczkiem w głowie - kobieta zajmowała się dzieckiem oraz domem, jej mąż zarabiał na życie jako piekarz. Rodzina żyła spokojnie i skromnie. Ich życie zmieniło się w jednej chwili, kiedy wózek z córką znalazł się poza zasięgiem wzroku kobiety.

Córka mimo zagrożonej ciąży i trudnego porodu była okazem zdrowia. Mama cieszyła się, że może spełniać się w nowej roli. Pewnego dnia pozostawiła wózek przed domem - kiedy wróciła, ze środka wyskoczył kot. Kiedy spojrzała na dziecko, o mało nie zemdlała.

Córka tylko przez moment była sama. Do wózka dostał się kot

22-letnia Snieżana jak co dzień wybrała się na krótki spacer ze swoją 9-miesięczną córeczką, Saszą. Potem zostawiła dziecko na chwilę przed domem, by zająć się obowiązkami. Kiedy wróciła i chciała zajrzeć do wózka, zaskoczył ją wyskakujący z niego kot. Mama z przerażeniem zauważyła, że córka nie oddycha. Natychmiast zadzwoniła na pogotowie, ale było już za późno.

- Dziecko było jeszcze ciepłe. Znaleźliśmy je w stanie śmierci klinicznej. Próbowaliśmy je uratować, ale nastąpiła już śmierć biologiczna. Reanimacja trwała około 30-40 minut - tłumaczyła pielęgniarka Galina Zaharczuk.

Ze wstępnych ustaleń kot miał wskoczyć do wózka zwabionymi zapachem mleka i możliwością ogrzania się. Prawdopodobnie miał położyć się na twarzy dziewczynki i tym sposobem ją udusić. Na jej ciele nie było żadnych obrażeń, a sekcja zwłok wykazała uduszenie. Inne zdanie na ten temat mają weterynarze.

Mieszkańcy nie mogą uwierzyć w tragedię młodej mamy

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Weterynarze uważają, że dziecko mogło samo się udusić - miało bardzo zatkany nos. Poza tym, gdyby czuło dyskomfort, zaczęłoby płakać i krzyczeć. Z drugiej jednak strony Sasza była szczelnie opatulona i nie mogła sama chociażby machać rączkami, żeby wystraszyć zwierzaka.

Mama jest zdruzgotana - to było jej pierwsze dziecko. Ciąża była zagrożona, a poród był dla kobiety niesamowicie trudny. Tata Saszy pracował jako piekarz, a mama wzięła urlop macierzyński by zajmować się córką i domem.

Dzisiaj grzeje: 1. Dziadek znalazł w lesie 130-letni nagrobek. Gdy przeczytał napis, prawie zemdlał
2. Ojciec zorganizował zbiorowy gwałt na własnym dziecku. Porażające doniesienia tylko dla ludzi o mocnych nerwach

- Mała Sasza bardzo lubiła się z nim bawić, rodzice pokazywali jej, że to jest kot, tu są jego łapy, ogon. A potem ten sam kot wspiął się na głowę dziecka i je udusił... Najwyraźniej usłyszał krzyczącą z rozpaczy matkę i zdał sobie sprawę z tego, co zrobił. Słysząc nieludzki płacz matki, uświadomił sobie, że zrobił coś strasznego i uciekł - mówiła Swietłana, mieszanka Skitki.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Maryla Rodowicz ma syna o nieziemskiej urodzie. Jego zdjęcie nie kłamie
  2. Najpierw umarło mu malutkie dziecko, potem zdradziła go żona. Marek Piekarczyk przeszedł przez piekło
  3. Do sieci trafiło powalające nagranie. Tak dorabiają sobie Sławomir z żoną, wielu uzna to za kompromitację
  4. Jacek Kurski zwolnił pracownika z TVP. Kuriozalny powód
  5. Sieć w cieniu konkurencji. Biedronce rośnie trudny przeciwnik, z którym będzie mieć problemy

Źródło: Fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News