Kupiła córce lalkę przez internet. Niewyobrażalne, co znalazła w środku

Kupiła córce lalkę przez internet. Niewyobrażalne, co znalazła w środku Źródło: Facebook

Córka nie spodziewała się takiego prezentu od mamy. Rodzicielka zamówiła dla niej lalkę, która miała być prezentem pod choinkę i dołączyć do kolekcji zabawkowych syrenek. Prawda okazała się być szokująca.

Córka nie nacieszyła się długo z wyczekanego prezentu. Najpierw trzeba było zabawkę "upiększyć", a potem ku zdziwieniu mamy do akcji wkroczyła policja.

Córka wraz z mamą stwierdziła, że lalka jest obrzydliwa. Próbowały ją upiększyć

Mama postanowiła kupić swojej córce lalkę, taką, jaką od dawna chciała mieć. Zdecydowała się na zakupy w serwisie Etsy, gdzie znalazła idealną zabawkę. Jej córka uwielbiała syreny, dlatego kupiła lalkę, która miała mieć piękny syreni ogon i idealne do czesania włosy. Miał to być prezent na Boże Narodzenie. Jakie było rozczarowanie mamy, kiedy odpakowała przesyłkę. Lalka z pewnością nie spodobałaby się jej córce, wyglądała jak z koszmaru.

Lalka miała zielone włosy, które w żaden sposób się nie układały, a jej skóra łuszczyła się niemiłosiernie. Mama nie chciała już zwracać lalki do sklepu, więc stwierdziła, że przynajmniej zafarbuje jej włosy i zastosuje odżywkę, może to pomoże. Myliła się i została zmuszona oddać zabawkę do pobliskiego "Szpitala dla lalek i pluszowych misiów". Wtedy zaczęły się prawdziwe kłopoty.

W środku lalki znalazło się coś, co nigdy nie powinno wpaść w ręce dzieci i dorosłych

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kobieta czekała kilka tygodni, aż "szpital" odezwie się do niej z informacją, że można już przyjechać po zabawkę. Jednak z dnia na dzień traciła nadzieję i cierpliwość. Jakie było jej zaskoczenie, kiedy skontaktowała się z nią policja i poinformowała, że pilnie musi porozmawiać z właścicielką lalki. Prawda wyszła na jaw.

Dzisiaj grzeje: 1. Borys Szyc wziął ślub! ”Tak kończymy ten niesamowity rok”
2. Najgorszy finał imprezy w polskim mieście. Nie żyje 39-latka, szybka akcja ratunkowa nie pomogła

Kiedy pracownicy "szpitala" doprowadzali lalkę do normalności, sprawdzili również środek zabawki. Znaleźli tam paczki z białym proszkiem. Śledztwo wykazało, że w środku syrenki znajdowały się spore porcje kokainy. Sądzono, że matka dziecka zrobiła z zabawki skrytkę na narkotyki i o niej zapomniała, jednak po wyjaśnieniu całej sytuacji policjanci wszczęli natychmiastowe śledztwo. Zatrzymano lalkę jako dowód i zaczęto namierzać sprzedawcę oraz firmę, która ją wyprodukowała. Dochodzenie jest w toku.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Maryla Rodowicz dała jednoznaczny sygnał na Sylwestrze Marzeń. Kurskiemu się nie spodoba
  2. Ceny w 2020 r. zwalają z nóg. Najbardziej podrożeje kilka podstawowych rzeczy
  3. Różowy lateksowy motyl był tylko początkiem. Dopiero druga kreacja Maryli Rodowicz sprawia, że szczęki opadają
  4. Mama wysłała 16-latkę na mszę. W głowie się nie mieści, co robiła na mszy, najgorsze jednak przyszło potem
  5. Mama wyprowadziła się z domu bez malutkiej córki. Dopiero po 10 latach przypomniała sobie, że ją zostawiła

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News