W ostatnich dniach głośno było o prowokacji Stanów Zjednoczonych polegającej na wpłynięciu flagowym okrętem bojowym na wody, które władze Chin uważają za swoje terytorium. Teraz w odwecie doszło do przejęcia amerykańskiego samolotu.

Do incydentu miało dojść w minioną środę jednak dopiero teraz ujrzał on światło dzienne. Agencja Reutera podała, że Chińczycy przechwycili amerykański samolot zwiadowczy na Morzem Południowochińskim.

Jeden z dwóch chińskich myśliwców przechwytujących amerykański samolot zwiadowczy P-3C miał zbliżyć się do niego na jedyne 180 metrów. Pentagon określił tę sytuację jako ,,niebezpieczną i nieprofesjonalną”.

Druga chińska maszyna leciała przed amerykańską nie dając jej możliwości ucieczki. Sytuacja miała trwać blisko 20 minut.

Wyrazimy swoje zaniepokojenie poprzez odpowiednie kanały przy chińskim rządzie – skomentował sytuację rzecznik resortu obrony USA – Gary Ross.

Amerykanie przypominają, że analogiczna sytuacja w 2001 roku doprowadziła do śmierci pilota chińskiego myśliwca J-8 oraz awaryjnego lądowania amerykańskiego samolotu zwiadowczego E-P3. Chińczycy z kolei uważają, że bez prowokacji nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych nie dochodziłoby do tego rodzaju incydentów.

Zobacz również