Coach z Warszawy, Paweł Kubik, spotkał się z miażdżącą reakcją internetu. To odpowiedź na facebookowy wpis, w którym poniża sprzątaczki. Twierdzi, że nie mówi im „dzień dobry” i nie ma dla nich żadnego szacunku. 

– No przyznaję, że gdy czasem zdarza mi się być na szkoleniach w jakichś większych obiektach, to z rzadka widuję takie kobiety czy jakichś ochroniarzy. Fakt – raczej na nich patrzę, bo po co. ‚Dzień dobry’ zresztą chyba też nie mówią. Chociaż pewności nie mam, z reguły jestem zajęty. Ale nie bardzo rozumiem po co pisać takie artykuły? Przecież ci ludzie, sami sobie na to zasłużyli. Mogli się uczyć języków obcych albo studiować prawo jak normalni ludzie, to teraz byliby bogaci i ważni, i to im ustępowano by miejsca, kiedy zmierzaliby na jakieś ważne mityngi. Zawsze powtarzam – sukces jest w Tobie! Wyszukaj go i wydobądź! Możesz! Każdy może!

– Akurat do mnie klienci zgłaszają się sami. Najczęściej to duże międzynarodowe korporacje, które płacą mi żebym zatrudnionych, młodych ludzi po studiach nauczył odpowiedniego nastawienia do pracy i oczekiwanych przez firmę celów czy podejścia do osobistego sukcesu w życiu. No i chyba jestem jednak dobry w tym co robię skoro dalej na brak zleceń nie narzekam. Kto wie, może kiedyś i pani będzie miała przyjemność uczestniczyć w takim spotkaniu – dodaje coach.

Internauci nie pozostawili na Kubiku suchej nitki. Wydaje się jednak, że sam powinien o siebie zadbać. Mimo „sukcesów”, ma chyba problem z higieną. Jeden z internautów napisał, że podczas szkolenia, w którym brał udział, Kubikowi nieustannie śmierdziało z ust serem.

paweł kubi

kubik2

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Zobacz również

...