Miłość odchodzi w zapomnienie? Dziecko z przyjacielem, czyli co-parenting

Miłość odchodzi w zapomnienie? Dziecko z przyjacielem, czyli co-parenting Źródło: unsplash.com/John-Mark Smith

Co-parenting, choć istnieje już od dawna, zaczął zyskiwać coraz większą popularność właśnie teraz. Ten nietypowy sposób wychowywania dzieci nie wszystkim podoba. Główne zarzuty dotyczą braku miłości między rodzicami, którzy nie czują do siebie nic innego, poza przyjaźnią.

Co-parenting już w połowie ubiegłego wieku był stosowany jako zamiennik tradycyjnego modelu rodziny. Początkowo służył głównie parom homoseksualnym, które bardzo chciały mieć dziecko. Para gejów na przykład szukała kobiety, która urodziłaby im córkę lub syna, a później towarzyszyła w procesie wychowywania potomka. Między matką a ojcami nie było mowy o uczuciu innym, niż sympatia. Coraz częściej postępują tak teraz pary heteroseksualne.

Co-parenting zamiast kochającej się rodziny?

We współczesnym świecie coraz więcej młodych ludzi decyduje się poczekać z założeniem rodziny. Chcą najpierw skończyć studia, a potem zadbać o rozwój kariery zawodowej. Takie postępowanie, choć daje stabilizację finansową, nie sprzyja znalezieniu odpowiedniego partner czy zbudowaniu długotrwałej relacji. Osoby, które czują się gotowe na zostanie rodzicem, mają wtedy ogromny problem.

Z pomocą przychodzi co-parenting, który polega na posiadaniu dziecka ze swoim przyjacielem. Takie osoby nie muszą się kochać, ani nawet razem mieszkać - wystarczy, że dzielą się opieką nad wspólnym dzieckiem. Wiele osób uważa, że to przypomina sytuację, w której rodzice są rozwiedzeni, ale bez negatywnych elementów. Nie każdemu jednak taki model wychowywania dzieci odpowiada.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nie wszyscy są zachwyceni takim pomysłem na wychowanie dzieci

Wśród zwolenników tradycyjnych metod wychowania pojawia się wiele głosów krytyki wobec co-parentingu. Zarzuca się, że w takiej "rodzinie" dzieci nie mogą obserwować prawidłowych więzi między rodzicami, nie uczą się żyć w związkach ani tego, jak się funkcjonuje we wspólnym domu. Do tego maluchy mają mieć problemy z opisywaniem swoich emocji, a ciągłe przenosiny od mamy do taty mają działać na ich niekorzyść.

Dzisiaj grzeje: 1. 11-latek dokonał niewyobrażalnego odkrycia na plaży. Wyglądało to strasznie, ale skończyło się niesamowicie

2. Wydano ostrzeżenie dla klientów ING i mBanku! Możecie stracić pieniądze

Zwolennicy co-parentingu z łatwością odpierają wszystkie zarzuty. Twierdzą, że w rozbitych czy patologicznych rodzinach dzieci mają jeszcze gorsze wzorce do naśladowania. Uważają, że jasny układ oparty na pozytywnych emocjach jest o wiele zdrowszy dla każdego malca, niż kłótnie i stres związany z ewentualnym rozwodem rodziców, którzy przestali się kochać. Nawet jeśli rodzicom-przyjaciołom zdarzają się awantury, to zazwyczaj są one mniej zażarte niż te, gdzie w grę wchodzą ogromne emocje, a najmłodsi przeżywają je o wiele spokojniej.

  1. Ile żon miał Michał Wiśniewski? Z dwiema z nich ma 4 dzieci. Nieznane fakty z życia Gwiazdora
  2. Uwielbiana aktorka znów walczy z bezlitosnym rakiem. Lekarze nie dają jej żadnych szans
  3. Pies zaczepia kota i szybko dostaje nauczkę, którą zapamięta na zawsze. Nagranie bawi do łez
  4. W fontannie na Śląsku dokonano strasznego odkrycia, o którym mówią już prawie wszystkie media w Polsce. Nie mieści się w głowie
  5. Syn Joanny przyszedł na ślub matki. Przez pewien szczegół weselnicy zmieszali go z błotem

Źródło: mamadu

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu