Co dalej z Wisłą Kraków? Wielkie oszustwo czy wielka klapa?

Co dalej z Wisłą Kraków? Wielkie oszustwo czy wielka klapa? Źródło: fot.youtube.com/ekstraklasa

Co dalej z Wisłą Kraków? Czy zasłużony klub piłkarski przestanie istnieć? Kim są ludzie, którzy obiecują poprawę stanu finansów klubu i czy kibice "Białej Gwiazdy" mogą czuć się spokojnie? Postaramy się odpowiedzieć na wszystkie te pytania.

Co dalej z Wisłą Kraków? Czy sezon 2018/19 będzie ostatnim, w trakcie którego będziemy mogli podziwiać grę wielokrotnego mistrza Polski w Ekstraklasie? Obawy kibiców po tym, co ostatnio się dzieje z zasłużonym klubem, są jak najbardziej zrozumiałe. Nasz tekst rozwieje wszelakie wątpliwości, kim są nowi, potencjalni właściciele Białej Gwiazdy i czy można im wierzyć.

Co dalej z Wisłą Kraków?

Klub piłkarski Wisła z siedzibą na stadionie Henryka Reymana w Krakowie jest jedną z najważniejszych drużyn piłkarskich w Polsce. Założona w 1906 roku legenda polskiej piłki znajduje się obecnie w wielkich tarapatach. Wszystko przez niewypłacalność finansową, jaka dotknęła Towarzystwo Sportowe Wisła, które do tej pory było włodarzem Krakowian. Pomimo tego, że kibice wielokrotnie podejmowali próby ratowania swojej ukochanej drużyny, a wtórował im chociażby wybitny reprezentant Polski - Jakub Błaszczykowski. Nad klubem po raz pierwszy w historii zawisły czarne chmury i widmo degradacji do IV ligi z powodu niewypłacalności.

Wisła Kraków nowy właściciel

Misji odbudowy klubu podjął się pochodzący z Kambodży biznesmen Vanna Ly oraz jego szwedki wspólnik Mats Hartling. Panowie prowadzą razem biznesy na rynku doradztwa biznesowego. Ponadto, Ly ma być członkiem kambodżańskiej rodziny królewskiej, jak tez jednym ze współpracowników chińskiego związku piłkarskiego. Tutaj tez pojawiają się pierwsze wątpliwości dotyczące biznesmena, ponieważ sama rodzina królewska mówi, że mężczyzna jest oszustem roszczącym sobie prawa arystokraty. Ponadto, nazwisko mężczyzny nie figuruje w żadnym dokumencie chińskiego Związku Piłkarskiego, o czym na dniach pisały polskie media.

Wisła Kraków długi

Długi Wisły Kraków szacowane są na ponad 10 milionów złotych. Sytuacja kasy klubu jeszcze w tym sezonie była tak dramatyczna, że Wisły nie było stać na grę na własnym stadionie. Wtedy z pomocą przyszedł Jakub Błaszczykowski, który pomógł swojej eks drużynie wykupić prawa do użytkowania stadionu na Reymonta. Operacja ta była jednak tylko chwilowym zastrzykiem finansowym i klub znowu znalazł się w ogromnych tarapatach. Brak wypłat pensji zawodników sprawił, że czołowi piłkarze byli zmuszeni opuścić Kraków w poszukiwaniu bardziej wypłacalnym drużyn. Już w tym okienku transferowym klub stracił najlepszego strzelca. Zdenek Ondrasek za darmo przeszedł do amerykańskiej ligi MLS.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wisła Kraków przelew

Wielkie problemy nie omijają klubu do teraz. Vanna Ly i jego szwedzki partner w biznesach obiecali, że wpłacą pieniądze za kupno klubu do 28 grudnia. Tak się jednak nie stało i Polski Związek Piłki Nożnej zagroził właścicielom, że jeśli nie wpłacą pieniędzy, to zasłużona drużyna zostanie zdegradowana do IV ligi. Dzisiaj, tj. 30 grudnia klub opublikował oświadczenie, że pieniądze już zostały wysłane, a opóźnienie realizacji wypłaty związane jest z faktem choroby azjatyckiego przedsiębiorcy.

Kim jest Vanna Ly

Vanna Ly jest postacią wyjątkowo tajemniczą. Jak sam o sobie mówi, jest on częścią kambodżańskiej rodziny królewskiej, a swój majątek zdobył dzięki biznesom w Europie. Media dotarły jednak do informacji, że mężczyzna może nawet nie mieć obywatelstwa Kambodży, ponieważ w oficjalnych dokumentach figuruje jako obywatel Francji. Czy Kibice Białej gwiazdy mają się czego obawiać, czy będą mogli zaufać tak podejrzanej osobie? ZOBACZ TAKŻE
  1. Czy Kuba Wojewódzki ma bielactwo? Wstrząsające spekulacje mediów i fanów
  2. Pocałunek Neptuna. Wyjaśniamy, co to jest 
  3. Ilu mężów miała Doda? Nie skończyło się na jednym 
  4. Przepowiednie na 2019. Jackowski i inni ujawniają przyszłość! 
  5. Andrzej Grabowski schudł. Aktor uratował swoje życie w ostatnim momencie 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News