Czy on oszalał?! Cionek BEZCZELNE o swoim samobóju z Senegalem

Czy on oszalał?! Cionek BEZCZELNE o swoim samobóju z Senegalem

Pierwszy mesz naszej reprezentacji bez wątpienia nie był udany. Kibice mają ogromny żal do piłkarzy a głównym kozłem ofiarnym w tym momencie stał się Thiago Cionek. Teraz piłkarz próbuje wytłumaczyć się ze swojej gry.

Mecz Polska-Senegal bez wątpienia przejdzie do historii, niestety nie ze względu na oszałamiające zwycięstwo naszej reprezentacji. Kibice na długo zapamiętają jak Thiago Cionek strzelił samobójczą bramkę. Potem już nasza drużyna całkowicie się posypała. Dopiero pod koniec spotkania odzyskali impet, ale było już za późno. Teraz kibice mieszają piłkarzy z błotem, najbardziej z całej drużyny oberwało się jednak Cionkowi. Teraz piłkarz chce się wytłumaczyć i na nowo wkupić się w łaski kibiców.

Thiago Cionek o swoim debiucie na Mundialu w Rosji

Ewidentnie widać, że piłkarz czuje się fatalnie z tym, co się stało, jednak nie spodziewał się, że krytyka ze strony kibiców będzie tak duża. Przez to poczuł, że Polakom należą się wytłumaczenia. Wielu z nich jest zszokowanych jego wypowiedzią, która w internecie uzyskała dokładnie odwrotny skutek, niż zamierzano. - Jeszcze nie analizowałem tej sytuacji z pierwszej połowy. Nie widziałem dokładnie, jak ta bramka padła. Wiem, że stało się najgorsze, co może się stać na mistrzostwach świata – czyli kontuzja albo samobój. Niestety, przytrafiło mi się to drugie. Starałem się asekurować Wojtka Szczęsnego. Rywal nie uderzył dokładnie, nie zdążyłem położyć nogi idealnie. No i stało się… Później starałem się szybko wrócić do gry i pomagać. Drużyna walczyła do końca. Wiem, że nie mamy teraz dużo czasu, aby patrzeć do tyłu. Oczywiście musimy wyciągnąć wnioski z dzisiejszych błędów. Na pewno stać na dużo więcej. - mówił piłkarz. Według wielu internautów, Cionek próbuje odzyskać twarz po fatalnym meczu, szukając winy wszędzie, tylko nie w swojej grze. Internauci są oburzeni jego słowami, a dalsza część wywiadu wcale tej sprawy nie poprawia. Piłkarz w niej twierdzi, że przyczyną porażki reprezentacji Polski nie jest brak umiejętności a... stres wywołany ogromną presją kibiców i przypadek. - Nie potrafiliśmy zaprezentować się z naszej najlepszej strony. Wiadomo, że umiemy o wiele więcej niż pokazaliśmy dzisiaj. To był ciężki mecz. Dwie bramki przypadkowe, jeżeli mogę tak powiedzieć. Oczywiście mogliśmy lepiej się zachować w tych sytuacjach. Potrafiliśmy zdobyć bramkę kontaktową, ale nie udało się doprowadzić do remisu. Włożyliśmy w ten mecz dużo energii, ale wiadomo, że w pierwszym spotkaniu zawsze jest trudniej. Mam nadzieję, że ten stres, presja już z nas zejdą. - dodaje. Nie ulega wątpliwości, że występ na mistrzostwach świata potrafi wywołać stres, szczególnie gdy oczekiwania kibiców są naprawdę wysokie. Jednak według internautów nasi piłkarze powinni być już przyzwyczajeni do grania pod presją, ponieważ grają w największych klubach na całym świecie. Pozostaje mieć nadzieję, że w niedziele pokażą, na co tak naprawdę ich stać. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



  1. Kumulacja nieszczęść. Najgorsze możliwe informacje o polskiej gwieździe, tragedia dla Polski
  2. Jest źle w kadrze! Lewandowski i Błaszczykowski prowadzą WOJNĘ między sobą
  3. Co się dzieje?! Nawałka odwołuje wszystko, Lewandowski NIE wpuszczony na trening
  źródło: jastrzabpost.pl
Następny artykuł