Absurd w polskim szpitalu. Kazali matce urodzić wcześniej, bo chcieli zamknąć oddział

Absurd w polskim szpitalu. Kazali matce urodzić wcześniej, bo chcieli zamknąć oddział Źródło: unsplash/Richard_Catabay/

Ciąża i poród często są wyzwaniem dla kobiety. W tym czasie oczekuje wsparcia i zrozumienia przede wszystkim od personelu szpitala. Ta mama jednak nie miała szczęścia - na porodówce została potraktowana w wyjątkowo bezczelny sposób.

Ciąża to wyjątkowy czas w życiu kobiety, który łączy się nie tylko z samym wyczekiwaniem potomka, ale przede wszystkim z przygotowaniem się do jego narodzin.  Zazwyczaj to bardzo stresujące i bolesne przeżycie, dlatego od położnych oczekuje się, że będą traktować rodzącą w odpowiedni sposób. Pani Sylwia spotkała się z zupełnie inną postawa personelu.

Ciąża musiała nagle zostać przerwana. Kazali jej urodzić wcześniej

Specjalnie dla portalu Super Express pani Sylwia Borawska opowiedziała o swoim tragicznym porodzie, który bez wątpienia zapamięta do końca życia i to wcale nie za sprawą pięknych pierwszych chwil z dzieckiem. Maleństwo przyszło na świat w Szpitalu Mrągowskim im. Michała Kajki, jednak znacznie wcześniej niż zakładała przyszła mama. 

O kryzysie polskiej służby zdrowia chyba nikomu nie trzeba przypominać. Szpitale zamykają się jeden za drugim, a placówka, w której urodziła pani Sylwia, postanowiła zamknąć się dokładnie wtedy, gdy ta trafiła na oddział. Wtedy doszło do absurdalnej sytuacji - lekarze zdecydowali zatem o wywołaniu porodu, by móc jak najszybciej pozbyć się pacjentki. 

- Byłam na oddziale położniczym kiedy dowiedziałam się, że muszę wcześniej urodzić, bo zamykają oddział. Wywołali u mnie poród 2 sierpnia, a oddział zamknęli 3. Rządzący powinni lepiej finansować małe szpitale tak, aby można było lepiej zapłacić lekarzom, wtedy problemu by nie było - wspomina kobieta. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Obawy mamy

Pani Sylwia wyjawiła, że w związku z zamknięciem najbliższego szpitala martwi się, że w razie choroby dziecka będzie zmuszona jechać do placówki oddalonej o około 40 kilometrów. Tymczasem instytucje odpowiedzialne za służbę zdrowia postanowiły uspokoić zaniepokojoną mamę, wymieniając wszystkie placówki, które będą dostępne. Nie zwrócono jednak uwagi na fakt, że każda z nich również jest oddalona od domu pani Borawskiej o około 40 kilometrów.

Dzisiaj grzeje: 1. Siostra gwiazdora zamordowała staruszkę z zimną krwią. Na jaw wyszły przerażające fakty

2. Najgorszy taniec w historii programu? Już przed występem zalała się łzami, "znaleźliśmy się w tanecznym piekle"

- Opiekę medyczną nad pacjentkami oddziału dziecięcego i traktu porodowego w Szpitalu Mrągowskim przejmą pobliskie szpitale: Szpital Powiatowy w Biskupcu i Szpital Powiatowy w Kętrzynie, a także Szpital Giżycki. Pacjentki oraz ich dzieci mają zapewnioną pełną opiekę w tych placówkach - podaje Magdalena Gil z NFZ.

Najlepsze newsy dnia:  

  1. Majątek Lewandowskiej robi wrażenie. W rok zarobiła astronomiczną sumę
  2. Córka wróciła do domu z płaczem. Dostała skandaliczną uwagę od nauczycielki, matka prawie zemdlała
  3. Nie żyje gwiazda kultowego serialu emitowanego na TVP. Przegrała walkę z rakiem
  4. Michał Szpak odwrócił fotel i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Na scenie „The Voice of Poland” zaśpiewała bliska mu osoba
  5. Dzisiaj rocznica śmierci Anny Przybylskiej. Wygląd jej grobu po 5 latach przyprawia o dreszcze

Źródło: wirtualna polska 

Następny artykuł