Jarosław Kaczyński, chociaż sam nazywa siebie ,,szeregowym posłem” to z pewnością ma ogromny wpływ na działalność obecnego rządu. Jest jednak dwóch ministrów, którzy zdają się nie przejmować słowami swojego prezesa.

Chodzi o Antoniego Macierewicza oraz Jana Szyszko. Mimo krytyki ,,naczelnika państwa” pod adresem Bartłomieja Misiewicza nadal pozostaje on blisko ministra obrony narodowej. Wygląda, więc na to, że Robert Górski w swoim programie satyrycznym ma, więc co najmniej odrobinę racji nazywając go ,,nietykalnym”. Podobnie sprawa ma się z ministrem Ochrony Środowiska. Kaczyński sugeruje konieczność zmian w jego działalności, ale bezskutecznie.

Obu ministrów łączy jeden, istotny fakt. Obaj posiadają bliskie relacje z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Jest to gracz, którego Jarosław Kaczyński nie może ignorować, ponieważ słuchacze Radia Maryja stanowią trzon elektoratu PiS.

Jest charyzmatycznym kapłanem, broni polskiej własności ziemi, kocha Polskę i Polaków, jest autorytetem w sprawach dotyczących wartości chrześcijańskich, etyki i moralności, umiejętnie zarządza wielkimi projektami o charakterze inwestycyjnym, wymyka się spod kontroli sił liberalno-lewicowych – tak o ,,ojcu dyrektorze” wypowiada się minister Szyszko.

Ciepłe słowa to jednak nie wszystko. Jan Szyszko wykłada na uczelni założonej przez ojca Rydzyka. Obaj są również zwolennikami geotermii – metoda pozyskiwania energii. Już poprzednie rządy PiS chciały inwestować w toruńskie odwierty. Obecnie fundacja ojca Rydzyka pozyskała aż 26.5 mln zł na ten cel.

Antoni Macierewicz z kolei od 2007 roku występował regularnie w toruńskim radiu oraz telewizji. Jemu również zdarza się wykładać w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej ojca Tadeusza. To właśnie wracając z Torunia, minister miał słynny już wypadek na początku obecnego roku.

...

Zobacz również