Chore mięso. Minister rolnictwa: Nie będzie litości

Chore mięso. Minister rolnictwa: Nie będzie litości Źródło:

Chore mięso, które zostało pokazane w materiale Superwizjera TVN, trafiło nie tylko do polskich konsumentów, ale również zagranicę. Wywołany został międzynarodowy skandal, który wymagał reakcji ministerstwa. Co mówi minister rolnictwa o aferze z chorym mięsem?

Chore mięso, które zostało pokazane w materiale TVN zszokowało opinię publiczną, nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Wymęczone krowy w stanie agonalnym nie nadawały się już na ubój i handel, ale rzeźnicy nic sobie z tego nie robili.

Chore mięso trafiło do konsumentów

Chore mięso pokazane we wstrząsającym materiale Superwizjera trafiło do polskich konsumentów. Okazuje się, że nieświeża, nienadająca się do spożycia wołowina pojawiała się w wątpliwej jakości knajpach. Na Słowacji trafiło nie tylko do restauracji, ale również do szkół, w których miały z nim kontakt dzieci. Wiemy już, że sprawą zajmie się Komisja Europejska, ponieważ chore mięso zostało wyeksportowane do aż 14 krajów. Nie wiadomo jeszcze jakie będą konsekwencję nałożone przez unijne instytucje, ale na pewno mocno ucierpi marka polskiego mięsa wśród zagranicznych klientów.

Chore mięso. Minister rolnictwa zabrał głos

Jako, iż sprawy przyjęły międzynarodowy obrót, głos w sprawie chorego mięsa zabrał sam minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Polityk ma świadomość, że temat jest bardzo niebezpieczny dla wizerunku polskiej żywności na całym świecie. - Ta sprawa będzie rzutowała na wizerunek polskiej żywności na świecie. Nie mam, niestety, co do tego wątpliwości i jestem w tej sprawie realistą. Nam najbardziej zależy, żeby wyeliminować takie przypadki z rynku, dlatego jest prowadzone postępowanie policyjne dotyczące właścicieli oraz tych wszystkich, którzy w tym procederze brali udział. Niech nikt nie oczekuje żadnej pobłażliwości w tej sprawie - powiedział w Odolionie. - Utrzymujemy duży wzrost produkcji wołowiny m.in. dlatego utrzymujemy ubój rytualny, żeby kraje muzułmańskie mogły z naszej wołowiny korzystać. Ten proces rozwoju odbywa się dobrze. Natomiast to wydarzenie podcina zaufanie. Jestem tu realistą i bardzo trudno będzie tu odbudować zaufanie i może się okazać, że dziesiątki milionów złotych, które włożyliśmy w promocję w różnych regionach świata w Azji, w krajach muzułmańskich, w Europie Zachodniej, zostaną zmarnowane i budowanie wizerunku być może trzeba będzie zaczynać od zera - dodał. Minister ogłosił, że chore mięso i wszelka patologia w zakresie nielegalnego uboju zostanie "wypalona gorącym żelazem". - Eksportujemy ogromne ilości. My nie jesteśmy w stanie zjeść jej w Polsce. Dlatego wyjaśnienie wszystkich wątpliwości, a jednocześnie wypalenie gorącym żelazem jakichkolwiek patologii w tym zakresie, to nasz, polski interes - stwierdził Ardanowski. źródło: Polsat News  Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News