Chłopiec ważył ponad 200 kilogramów. To, jak wygląda teraz, zaskakuje

Chłopiec ważył ponad 200 kilogramów. To, jak wygląda teraz, zaskakuje Źródło: Youtube

Dieta pomogła chłopcu z Indonezji, który cierpiał na chorobliwą otyłość i mógł przypłacić to życiem. Pokazujemy, jak zmieniła się jego waga i jak toczyło się jego trudne życie w małej wiosce.

Dieta była ostatnią deską ratunku dla chłopca pochodzącego z Jawy. Arya Permana ważył sześciokrotnie więcej niż jego rówieśnicy. Już mając 10 lat osiągnął krytyczną wagę, która wynosiła wtedy 192 kilogramy. Dalszy sposób odżywiania i niechęć do zmiany trybu życia mogły zakończyć się tragicznie. Na szczęście w porę skorzystał z pomocy lekarzy.

Arya mógł się pochwalić niezbyt zaszczytnym mianem najgrubszego dziecka świata w 2017 roku. Jego rosnąca wciąż waga przysparzała mu coraz to nowszych problemów. Po przekroczeniu 200 kilogramów chłopiec przestał chodzić do szkoły. Spał jedynie na siedząco, ponieważ ilość tłuszczu w jego ciele uniemożliwiała mu spanie w pozycji leżącej. Przez to wszystko Arya odizolował się od znajomych, a w domu spędzał czas jedynie na spaniu i jedzeniu.

Dieta wyrokiem, ale i ratunkiem

Niestety, spory wpływ na wagę miało złe odżywianie. Pobłażliwość rodziców prawie doprowadziła do tragedii - mogli stracić najdroższego syna. Jak przyznała we łzach jego matka, Arya spożywał codziennie między innymi chińskie zupki, napoje gazowane i tłuste mięsa. Jego żołądek pochłaniał ogromne ilości jedzenia na dwóch talerzach, 5 razy dziennie. Znajoma rodziny, aby pomóc w przygotowaniach do operacji powoli zaczęła wprowadzać lekką dietę i ostrożną aktywność fizyczną.

Operacja dopełniła dzieła

Operacja, którą Arya przeszedł w 2017 roku pomogła mu w szybkim czasie schudnąć i uratować zdrowie. Został najmłodszą osobą na świecie, u której przeprowadzono zabieg rękawowego wycięcia żołądka - usunięto 2/3 ścian tego organu.

Niestety, taka operacja ma zarówno wady, jak i zalety. Najważniejsze, że chłopiec zyskał możliwość prowadzenia codziennych aktywności i może na nowo uczestniczyć w szkolnych zajęciach. Polubił aktywność fizyczną w grupie: coraz chętniej gra w piłkę i badmintona.

Jedynym odczuwalnym niekomfortowym wspomnieniem, które zostało ze "starych czasów" jest zwisająca skóra. Najpierw przez szybkie tycie, a potem równie szybkie chudnięcie, skóra nie ma szans wrócić do dawnej jędrności. Płaty zwisającej skóry Arya na razie maskuje pod ubraniami. Sam się tego mocno wstydzi i z niecierpliwością wypatruje terminu kolejnej operacji, która poprawi wygląd jego ciała.

Arya Permana mieszka dalej w Indonezji i schudł do tej pory 106 kg. Aktualnie jego waga waha się w okolicach 85-90 kilogramów, a rodzice nie dają po raz drugi wpędzić swojego dziecka w otyłość i pilnują uważnie tego, co spożywa.

Źródło: mamdziecko.interia.pl

Następny artykuł