Pijany kierowca zabił chłopca w Boże Narodzenie. Policjantka zaniemówiła na widok wypadku

Pijany kierowca zabił chłopca w Boże Narodzenie. Policjantka zaniemówiła na widok wypadku Źródło: YouTube / Artyom Kulakov

Chłopiec zginął w Boże Narodzenie - zabił go pijany kierowca. 14-latka nie zdołano uratować. Miejsce tragedii wyglądało koszmarnie, a w połączeniu z najgorszym finałem tego zdarzenia wywołało ogromny szok i poruszenie wśród obecnych na miejscu funkcjonariuszy. Jedna z policjantek zdecydowała się na zaskakujący krok.

Chłopiec miał zaledwie 14 lat, kiedy zginął w wypadku. Do tragicznego zdarzenia doszło kilka dni temu, w Boże Narodzenie. To były ostatnie święta w jego życiu. Zabił go nietrzeźwy kierowca. Widok, który zastali policjanci jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia, był koszmarny. Funkcjonariuszka policji Tori DelliCarpini przez długi czas nie mogła pozbierać się po tym, co zobaczyła. Poruszona bezsensowną śmiercią 14-letniego Anrew Nguyena, opublikowała niezwykle ważny wpis w swoich mediach społecznościowych.

Chłopiec zginął z rąk pijanego kierowcy

Policjantka rozpoczęła swój apel od informacji, że w świąteczny poranek wraz z kolegami otrzymała wezwanie do wypadku, w którym niewinne dziecko straciło życie w powodu nietrzeźwego kierowcy. Napisała, że widziała wrak, fragmenty aut, heroiczną walkę ratowników i strażaków. Widziała także rodziców, których musiała odciągać od ich martwego dziecka.

Kobieta przyznała, że wieczorem przed zmianą w pracy kupiła koszyk z białymi kwiatami i kartką dla rodziców. Razem z pozostałymi funkcjonariuszami pojechali do domu zmarłego chłopca i zapukali do drzwi. Ktoś zaprosił ich do środka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W domu na chłopca czekały prezenty

- Gdy wszyscy tłoczyliśmy się po jednej stronie w salonie, ojciec chłopca zszedł po schodach, wyraźnie obolały z powodu odniesionych obrażeń. Jego żona pozostała na górze, zbyt cierpiąca by się ruszać, a tym bardziej rozmawiać na temat tej tragedii. Nie dowierzali, że przyszliśmy ich zobaczyć i wesprzeć. Kiedy tak siedziałam, zauważyłam prezenty świąteczne dla tego chłopca… prezenty, których nigdy nie otworzy - napisała policjantka.

Ktoś z rodziny poprosił policjantów, aby stanęli do wspólnego zdjęcia. Zgodzili się, choć czuli się niezręcznie. Funkcjonariuszka chciała, aby ta fotografia nie była synonimem bólu, smutku i straty, ale miłości, wsparcia i współczucia od obcych ludzi. 

Dzisiaj grzeje: 1. Michał Wiśniewski pokazał zdjęcie z ojcem, który popełnił samobójstwo. Byli niemal identyczni
2. Mama Zenka Martyniuka niespodziewanie złapała za mikrofon na antenie TVP. Niezwykłe wydarzenia na scenie

   
- Nie piszę tego dla uznania. Chcę uświadomić, ile bólu może sprawić nieodpowiedzialna decyzja. Droga to nie plac zabaw. Piłeś - nie prowadź. Nie rób tego. Poproś kogoś, wezwij taksówkę, jedź autobusem, idź pieszo, zostań u przyjaciół, do cholery zadzwoń choćby na policję, ale nie wsiadaj po alkoholu za kierownicę! - zaapelowała policjantka.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Tragedia tuż przed świętami. „Umarła po 10 dniach walki. Jej dzieci w wieku 7- i 2-lat spędzą święta bez mamy”
  2. Nie żyje znakomity polski dziennikarz sportowy. Pracował przez niemal 30 lat
  3. Świąteczne zdjęcie Basi Kurdej-Szatan rozkłada na łopatki. Jej twarz uległa dziwnym zmianom
  4. Wielkie nieszczęście w programie Dowbor. Sceny na cmentarzu powaliły na kolana
  5. Wiśniewski nagle przerwał piosenkę na żywo. Powiedział Martyniukowi w twarz kilka słów prawdy

Źródło: webniusy.com 

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News