Cała Polska trzymała kciuki. Niestety, ciało należy do Kacperka, mama przekazała oficjalne informacje

Cała Polska trzymała kciuki. Niestety, ciało należy do Kacperka, mama przekazała oficjalne informacje Źródło: twitter.com/Mateusz Czmiel

Mały chłopiec został wyłowiony z rzeki Kwisy dziś przed południem. Nieoficjalne informacje wskazywały na to, że to zaginiony od 12 dni 3,5-letni Kacperek. Niestety, mamy potwierdzenie - zwłoki znalezione w wodzie należą właśnie do niego. Mama z nieukrywanym żalem przyznała, że jej dziecko nie żyje.

Chłopiec, który zaginął 27 kwietnia, był poszukiwany przez tysiące osób. Pracowały psy, kamery termowizyjne, sonary i podwodne roboty. Oficjalnie już wiadomo, że to koniec poszukiwań małego Kacperka - jak podaje portal istotne.pl, na jego ciało natrafił płetwonurek z Żar.

Wszystkie media podają, że chłopiec wyłowiony dziś z rzeki to zaginiony Kacperek, mama potwierdza

Jak poinformował dziś detektyw Krzysztof Rutkowski, w okolicy mostu kolejowego w Nowogrodźcu znaleziono ciało dziecka. Niestety, wszystko wskazywało na to, że to zaginiony od 27 kwietnia Kacperek. 12 dni zajęło odnalezienie jego ciała. Najbardziej przykre jest to, że 3,5-latek był bardzo blisko. Portal istotne.pl podaje, że został znaleziony ok. 1,5 km od miejsca, gdzie był widziany po raz ostatni. W dalszej kolejności informacje o znalezieniu ciała dziecka potwierdziła Powiatowa Komenda Policji w Bolesławcu. TVP Info zdołało porozmawiać z asp. szt. Anna Kublik-Rościszewska, oficer prasową KPP w Bolesławcu. 

Dziennikarze dowiedzieli się, że ciało należące do 3,5-latka znaleziono kilkaset metrów od działek, pomiędzy mostem kolejowym a drogowym. Z kolei dziennikarze "Gazety Wyborczej" uzyskali potwierdzenie z prokuratury, że zwłoki dziecka należą z dużą dozą prawdopodobieństwa do Kacperka. Prokurator Tomasz Czułowski z jeleniogórskiej prokuratury poinformował, że odbędzie się sekcja zwłok, a o dalszych czynnościach nie może mówić. Z kolei matkę dziecka objęto opieką psychologiczną.

- To on skończył moje cierpienie. Chcę mu podziękować - powiedziała mama Kacperka, Joanna, kierując swoje słowa do płetwonurka.

Płetwonurek był zarazem biegłym sądowym

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- To nie tylko płetwonurek, ale też biegły sądowy, który wykorzystywał sonary, roboty, też sam wchodził do wody. On przy pomocy specjalistycznego sprzętu zrobił zdjęcia. Na nich pojawiły się informacje, które mogły się okazać kluczowe dla naszej sprawy. Przekazał nam te informacje i dziś – wspólnie z płetwonurkami – wszedł we wskazane miejsce. Tam odnaleziono dziecko - poinformowała asp. szt. Anna Kublik-Rościszewska.

Dzisiaj grzeje: 1. Rząd wprowadzi kolejne zmiany? Minister zdradza ważne szczegóły
2. Niepokojące słowa ministra zdrowia. Powiedział, co może stać się za kilka miesięcy

Trwające 13 dni poszukiwania oficjalnie dobiegły końca. Teraz na miejscu pracuje prokurator oraz technicy kryminalni. Pozostaje czekać na sekcję zwłok, aby dowiedzieć się, czy chłopiec rzeczywiście niefortunnie wpadł do rzeki i przyczyną jego śmierci było utonięcie.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Tragiczny wypadek kolejowy. Nie żyje kilkanaście osób
  2. Potworny nokaut na gali UFC. Zawodnik padł nieprzytomny już w 20 sekundzie walki (WIDEO)
  3. Epidemia szaleje w jednym regionie Polski. Najnowsze dane MZ nie pozostawiają wątpliwości
  4. Tragiczny pożar w południowej Polsce, są ofiary. Dziecko i mama walczą o życie
  5. Jasnowidzka twierdzi, że rozmawia z księżną Dianą. Przekazała dramatyczny apel w sprawie Harry'ego
  6. Przenigdy nie jadła równie kapitalnego rosołu. Sekret tkwi w kostce rosołowej, ale nie byle jakiej

Źródło: istotne.pl, TVP Info, Gazeta Wyborcza

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News