Rakotwórcza substancja w popularnych przekąskach. Akrylamid - pyszna trucizna

Rakotwórcza substancja w popularnych przekąskach. Akrylamid - pyszna trucizna Źródło: Kocham Gotować

Chipsy, ciastka, herbatniki - któż z nas ich nie kocha! Okazuje się, że smaczne przekąski, którymi raczymy się między posiłkami, mogą być źródłem prawdziwej trucizny. Jak podaje "Deutsche Welle" organizacje konsumenckie wnoszą, by Unia Europejska zaostrzyła normy dotyczące zawartości akrylamidu we wskazanych przekąskach.

Któż z nas nie pozwolił sobie na smaczne chipsy, czy herbatniki i ciastka do kawy? Słone i słodkie przekąski kupujemy wedle własnych upodobań. 

Chipsy, herbatniki i inne przekąski z rakotwórczą substancją. Szokujący raport organizacji konsumenckich do Komisji Europejskiej

Okazuje się, że sprzedawane w Europie chipsy, herbatniki i kruche ciastka mogą zawierać truciznę. Choć nie wyczuwamy jej w smaku, to przekłada się ona w dłuższej perspektywie na codzienne funkcjonowanie. 

Media donoszą dziś o działaniu Europejskiej Organizacji Konsumenckiej (BEUC). 10 krajowych organizacji przebadało produkty pod względem obecności w nich akrylamidu. To "pyszna trucizna", nieodczuwalna w smaku ma właściwości rakotwórcze.

Niestety, potwierdziły się konsumenckie obawy. Najbardziej zawiedzeni mogą czuć się fani herbatników i ciastek kruchych. Raport BEUC dowodzi, że ponad 60 proc. produktów tej grupy przekąsek zawiera szkodliwe związki. Kilkadziesiąt marek (raport nie podaje nazw) reklamowało takie towary, jako artykuły dla dzieci, które są obwarowane jeszcze bardziej rygorystycznymi normami.

Niedobre wieści płyną też do smakoszy chipsów i wafli. Okazuje się, że w jednej trzeciej przebadanych produktów odnotowano przekroczenie dopuszczalnych norm akrylamidu. Zawyżone normy rakotwórczego akrylamidu wykryto też w chipsach warzywnych, które reklamuje się jako zdrowsza odmianę tych ziemniaczanych.

Organizacje konsumenckie apelują do Komisji Europejskiej, by ta oficjalnie obniżyła dopuszczalny poziom akrylamidu w żywności przeznaczonej "dla dorosłych" do poziomu bardziej restrykcyjnego, tego, który dopuszczalny jest "dla dzieci". 

Rozchodzi się również o lepsze warunki "przeróbki", od obrania ziemniaków pod chipsy, procesu smażenia czy ich przechowywania. Proces obróbki - kluczowy dla późniejszego smaku wspomnianych przekąsek - jest w tym kontekście decydujący. Na poziom akrylamidu może mieć też wpływ nieregularna wymiana oleju. To domena wielu sprzedawców, zwłaszcza z tzw. budek na imprezach sezonowych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nasze badania pokazują, że można produkować żywność o niskiej zawartości szkodliwych substancji. Tak długo jednak, jak producenci czy restauratorzy - mówię tu zwłaszcza o barach typu fast-food, gdzie najczęściej serwowana jest tego typu żywność - nie dostaną odgórnego nakazu, żeby zwracać uwagę na to czy ich jedzenie jest zdrowe, nie będą tego traktowali serio - powiedział mediom jeden z przedstawicieli BEUC.

Wniosek z kontroli jest szokujący. Smaczne ciastka i herbatniki w dwóch z trzech przypadków nie nadają się do regularnej konsumpcji, zwłaszcza dla małych dzieci!

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Ile zarabia Krystyna Pawłowicz? Posłanka ma podobno kilka źródeł dochodu
  2. Jak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego nikt się nie spodziewał!
  3. Obowiązkowa wymiana prawa jazdy dotknie każdego. Musimy być przygotowani na koszty
  4. Kobieta przyznała się na spowiedzi do zdrady męża. Reakcja księdza wyrywa z butów
  5. Owsiak zmieszał z błotem TVP. Setki tysięcy Polaków usłyszały prawdę

źródło: Deutsche Welle, Next Gazeta

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News