Chiny przez ostatnie lata próbowały odbudować swój wizerunek na arenie międzynarodowej i prawie im się to udało. Państwo Środka nie było już tak często kojarzone z represyjnym komunizmem i prześladowaniami opozycji. Jak jest w praktyce postanowili sprawdzić dziennikarze brytyjskiej BBC.

Podczas gdy oczy większości światowych mediów były zwrócone na kampanię prezydencką i wybory w Stanach Zjednoczonych, w Chinach odbywają się wybory samorządowe. Mimo, że teoretycznie wybory są tam demokratyczne i każdy może w nich wziąć udział, to w praktyce wygląda to niestety zgoła inaczej.

Ogólna opinia o Chinach w ostatnich czasach stawała się łagodniejsza. Sukcesy gospodarcze i nawiązywanie kontaktów oraz umów biznesowych z krajami z całego świata skutecznie przysłoniły to co na prawdę dzieje się w Państwie Środka – opresyjny totalitaryzm, który nie cofnie się przed niczym w tępieniu opozycji i niezależnych polityków.

Dziennikarze brytyjskiej telewizji, postanowili sprawdzić jak to jest w praktyce i chcieli porozmawiać z jedną z niezależnych kandydatek w wyborach samorządowych. Natychmiast gdy zbliżyli się do jej domu, dosłownie spod ziemi wyrosło kilkudziesięciu mężczyzn, którzy najpierw blokowali bezczelnie dostęp do kobiety, a potem wyrzucili dziennikarzy z okolicy.

https://www.youtube.com/watch?v=c1HdCIW2Xtk

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh

Zobacz również