Policja potwierdza jedynie, że do takiego zdarzenia doszło. Mundurowi nie chcą mówić nic więcej. Znane nazwisko odstrasza. Nawet ofiara zdarzenia nie chce podawać swoich personaliów.

Noc z czwartku na piątek na warszawskim Wilanowie. Firma zajmująca się usuwaniem awarii kanalizacyjnych wysłała swoją ekipę, by ta zajęła się zgłoszonym na osiedlu problemem. Jeden z pracowników został, by pilnować sprzętu ustawionego pod domem Olbrychskiego. To właśnie wtedy miał napaść go Rafał Olbrychski, syn znanego aktora, uzbrojony w siekierę.

 – Był pobudzony. Kazał mi spie*dalać z tego miejsca, zaczął grozić, że zniszczy mi samochód. Podszedł do agregatu i z całym impetem uderzył w znak, przebił siatkę, uszkodził agregat. W tym momencie wyskoczyłem z samochodu, chciałem go dopaść, ale zaczął uciekać – relacjonuje mężczyzna.

46-latek miał jednak niebawem znów się pojawić. Tym razem zaczął grozić ofierze śmiercią. Miał przyłożyć nóż do szyi pracownika. Temu jednak udało się uciec samochodem z miejsca zdarzenia. Sprawa została zgłoszona na policję. O dziwo, nikt nie usłyszał zarzutów, a właściciel firmy nie chce pieniędzy za zniszczony sprzęt. Zarówno ojciec 46-latka, Daniel Olbrychski, jak i jego żona, odcinają się od sprawy. Natomiast zaatakowany pracownik twierdzi, że były próby przekupienia go.

 – Dzwonili do mnie z firmy, żebym odpuścił. Że tamci szukają mojego telefonu i abym się dogadał. Nie chcę znać ich stawek, mnie to nie interesuje. Nie padła żadna kwota, ale zależy im na tym, żebym wycofał oskarżenia – oświadczył mężczyzna.

pt

...

Zobacz również