Miliarder dostał ataku serca podczas operacji powiększenia męskości. Nie żyje

Miliarder dostał ataku serca podczas operacji powiększenia męskości. Nie żyje Źródło: .

Nie żyje miliarder, który postanowił wykorzystać posiadane pieniądze i pozbawić się kompleksów. Podczas zabiegu, który miał być tylko czystą formalnością, doszło do nieoczekiwanego ataku serca, co skończyło się tragicznie. Społeczeństwo jest w szoku.

Nie żyje izraelsko-belgijski miliarder, Ehud Arye Laniado, znany w świecie wielkiego biznesu jako "król diamentów". Był on światowej sławy ekspertem od wyceny tych właśnie kamieni szlachetnych. W 2015 roku zasłynął z tego, że sprzedał najdroższy diament na świecie, tak zwany "Błękitny Księżyc Józefiny" za astronomiczną kwotę 48,4 milionów dolarów.

Mężczyzna zmarł w wieku sześćdziesięciu pięciu lat podczas wydawałoby się prostego zabiegu, polegającego na powiększeniu przyrodzenia. Miał on miejsce w prywatnej klinice w Paryżu. Po zastrzyku, jaki tam otrzymał, niespodziewanie doznał zawału serca, a następnie zmarł.

Nie żyje "król diamentów"

Ehud Arye Laniado był bardzo znany i ceniony w swoim środowisku. Jego działalność przynosiła gigantyczne zyski i z tego powodu zwykł prowadzić bardzo wystawny tryb życia. Zakupił za 30 milionów dolarów najdroższy penthouse w Monako, a także słynął z organizowania imprez z modelkami w swoim domu w Los Angeles.

O jego śmierci poinformowała oficjalnie jego firma, Omega Diamonds.

- Żegnamy biznesmena-wizjonera. Jest nam bardzo przykro, że musimy poinformować o śmierci naszego założyciela, Ehuda Arye Laniado - głosiło oświadczenie, cytowane przez RMF24.

Zabiły go kompleksy?

Mężczyzna zmarł, podczas zabiegu powiększenia penisa. Jest to o tyle zdumiewające, że lekarze w prestiżowej klinice na Polach Elizejskich powinni przedtem wykonać wszelkie niezbędne badania i określić ryzyko powikłań. Jednakże, według dostępnych informacji, miliarder zaraz po wstrzyknięciu mu w prącie specjalnej substancji, wykorzystywanej podczas zabiegu, doznał zawału serca i bardzo szybko zmarł.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jego znajomi wyjaśniają, że "król diamentów" miał ogromne kompleksy, przede wszystkim związane ze swoim wyglądem. Był bardzo niski i z tego powodu czuł się bardzo źle i nieustannie zwracał ogromną uwagę na to, jak odbierają go inni. Graniczyło to nawet z pewnego rodzaju obsesją. Ponoć o swoim wzroście był w stanie zapomnieć jedynie w chwilach, gdy księgowy czytał mu kwotę z konta bankowego. Musiał to robić kilka razy dziennie. Ale tylko to uspokajało znanego miliardera.

Laniado zmarł w bardzo znamiennym momencie. W połowie marca miał zeznawać przed sądem w Belgii, jako oskarżony o uchylanie się od płacenia podatków. To, w połączeniu z bardzo nietypową i budzącą wiele wątpliwości śmiercią powoduje, że w Internecie krążą liczne spekulacje, czy aby nie jest to kolejny bogacz, który "przez ukartowaną śmierć próbuje uniknąć kłopotów".

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL

  1. Kim jest żona Jurka Owsiaka? Są razem od ponad 40 lat!
  2. Małgorzata Kożuchowska z partnerem. Fani osłupieli wiedząc, kim jest
  3. Niewyobrażalna tragedia największego gwiazdora Ranczo. Cios przed produkcją nowej serii
  4. Gwiazda disco polo, siostra G. skazana! Poniżający wyrok, Polacy wybuchnęli śmiechem
  5. Jackowski powiedział, których polityków popiera. Źle to wróży Polsce

źródło: RMF24

Następny artykuł