Chajzer się doigrał. Zniknął z Facebooka

Chajzer się doigrał. Zniknął z Facebooka

Filip Chajzer jest dziennikarzem TVN, jednak jego aktywność nie ogranicza się tylko do telewizji. Bardzo chętnie dzieli się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami za pomocą mediów społecznościowych. Treści, które pokazuje m.in. na Facebooku niejednokrotnie uznawane były za kontrowersyjne. W końcu się doigrał i zniknął z Facebooka.

Dziennikarz opublikował na jednym z najpopularniejszych portali społecznościowych zdjęcie, które nie spodobało się części fanów lub obsłudze serwisu. Chociaż jego przekaz wydawał się akurat dość neutralny. Na zdjęciu widnieje dłoń dziecka ujęta przez dorosłego - można się zatem domyślać, że to rączka syna Filipa Chajzera - Aleksandra, trzymana przez ojca. W tle widać telewizor, a na jego ekranie Zygmunta Chajzera, reklamującego proszek do prania "Vizir".

"Nie spełnia standardów społeczności"

Kiedy z rana się zesrałeś, a dziadek ma już gotowe rozwiązanie - głosi podpis zdjęcia. Prócz tego w treści opisu zdjęcia znalazła się jeszcze emotikona kupy. Chociaż wydaje się, że ani w treści zdjęcia, ani w jego opisie nie ma nic zdrożnego - mimo to post został usunięty, a konto Chajzera na Facebooku zablokowane. Dziennikarz poinformował o tym za pomocą innej platformy społecznościowej - Instagrama. Wrzucił tam screen swojego profilu na Facebooku, z komunikatem, że jego post "został usunięty, ponieważ nie spełniał Standardów społeczności Facebooka". Chajzer w typowy dla siebie sposób skomentował to zdarzenie. - I tak oto pierwszy raz w życiu Facebook zablokował mi konto. To kara za naruszenie zasad społeczności FB. Zasady naruszyło zdjęcie dziecięcej rączki z dziadkiem w tle. Pozwolę sobie naruszyć je jeszcze raz. Człowieku, który to zrobiłeś - jesteś idiotą - napisał na Instagramie Filip Chajzer.

Podziękowania dla "członka"

Po kilku godzinach konto dziennikarza zostało odblokowane. W wyjaśnieniu stwierdzono, że "członek zespołu Facebooka omyłkowo usunął materiały opublikowane przez Filipa Chajzera w serwisie". Za pomyłkę serdecznie przeproszono i zadeklarowano, że usunięte materiały powróciły na swoje miejsce. Filip Chajzer także temu komunikatowi zrobił zdjęcie i wrzucił je na już odblokowane konto na Facebooku z żartem odnoszącym się do treści informacji. - Facebook jednak się zreflektował. Pozdrawiam i serdecznie ściskam Członka! - podpisał screen Chajzer. fot. facebook.com/ChajzerFilip fot. instagram.com/filip_chajzer/ fot. facebook.com/ChajzerFilip Źródło: facebook.com/ChajzerFilip
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News