Cenzura w Sejmie w sprawie imigrantów, marszałek łamie prawo

Cenzura w Sejmie w sprawie imigrantów, marszałek łamie prawo

Żądam od koalicji rządzącej, (żeby w sprawach tak istotnych dla bezpieczeństwa Państwa jak przyjmowanie tysięcy imigrantów z Azji i Afryki, którym będziemy płacić po kilkanaście tysięcy złotych na miesiąc na 5-6 osobową rodzinę za nic nie robienie i dawać za darmo mieszkania), aby odbyło się referendum w tej bardzo istotnej dla Polaków sprawie. Tymczasem Pani premier Kopacz nie mając do tego żadnego mandatu deklaruje w naszym imieniu i na nasz koszt, iż przyjmiemy 2, a później 12 tysięcy imigrantów, co w praktyce oznacza 10-20 krotnie większą liczbę, gdyż zgodnie z prawem obowiązującym w UE będą oni mogli ściągnąć do siebie wielopokoleniowe i wielodzietne rodziny.

W piątek w związku z bardzo dynamicznym rozwojem sytuacji dotyczącej imigrantów z Azji i Afryki – domagałem się natychmiastowej debaty na ten temat w polskim Sejmie. Pani premier Ewa Kopacz prowadząc służalczą wobec innych państw funkcję oraz nie znająca regulaminu Sejmu Pani marszałek Kidawa-Błońska nie chciały do tego dopuścić. Moje niewygodne dla antypolskiej koalicji PO-PSL wypowiedzi były wielokrotnie przerywane przez Panią Kidawę-Błońską, zagłuszaniem, przerywaniem, wyłączaniem mikrofonu oraz ogłaszaniem przerwy. Tupet Pani marszałek był w tym zakresie ogromny, a jej bezrozumne zachowanie łamało regulamin Sejmu – poseł ma 2 minuty na złożenie wniosku formalnego i nie można przed upływem tego czasu bez powodu odbierać głosu. Pani Marszałek Kidawa-Błońska nie poddała mojego pierwszego wniosku pod głosowanie tylko głos zabrała Pani premier Ewa Kopacz karmiąc nas obietnicą poinformowania Wysokiej Izby o podjętych decyzjach na następnym posiedzeniu Sejmu. Szczytem bezczelności było stwierdzenie Pani Marszałek, że obraziłem marszałka Sejmu, gdyż ani razu nie zwróciłem się do Pani Marszałek w jakikolwiek sposób, który mógłby uzasadniać kłamstwo aparatczyka partyjnego Pani Kidawy-Błońskiej. Łamiąc regulamin Sejmu Pani marszałek Kidawa-Błońska bezpodstawnie wykluczyła mnie z obrad na co natychmiast złożyłem pisemne zażalenie, które powinna rozpatrzyć niezwłocznie Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich.   Jeżeli PO-PSL jest gotów łamać prawo w Sejmie, gdzie jest ono stanowione, to nie łudźcie się, że jakiekolwiek inne prawa obywateli będą przestrzegane przez rządzących – tam gdzie to będzie dla władzy niewygodne. Tymczasem zamiast zapytać Polaków o ważne dla nich sprawy to PO zafundowała nam referendum z trzema pytaniami, z których jedno było niekonstytucyjne, drugie nieaktualne, a trzecie dotyczyło kwoty o połowę mniejszej niż koszt przeprowadzenia głosowania w tej sprawie. Ciekawe jakich metod użyje PO w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu, aby znowu nie dać mi się wypowiedzieć w tej sprawie. Cenzura w Sejmie Ryfiński wykluczony z obrad Mój pierwszy wniosek formalny podczas piątkowego posiedzenia Sejmu, który wywołał oburzenie w ławach POPSLu: Moja druga wypowiedź, którą bezprawnie ograniczyła mi Pani marszałek – cenzor: Moja konferencja prasowa po wykluczeniu mnie z obrad: Moje zdanie w sprawie imigrantów z przełomu 2014/2015 roku w rozmowie z Jackiem Wilkiem:
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News