Ceny prądu skoczą w przyszłych latach w górę. Od dłuższego czasu o niepokojącej tendencji informują media branżowe i ogólnopolskie. Najgorszy dla Polski ma być 2020 roku, kiedy będziemy mieli relatywnie najdroższą energię w Europie. Rząd zdaje sobie sprawę z prognoz. Urzędnicy zareagowali błyskawiczną i obiecującą deklaracją.

Ceny prądu stanowią dziś o wydatkach osób fizycznych i firm na tzw. „media”. Trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie bez stałego dostępu do gniazdka elektrycznego.

Ministerstwo Energii reaguje. Rekompensaty za podwyżki prądu dla prawie wszystkich

Galopujące ceny za energię to skutek – jak wskazuje Dziennik Gazeta Prawna – drożejącego węgla. A jak wiadomo węglem Polska stoi – aż 80 procent energii wytwarzane jest z tego surowca. Wiąże się z tym tzw. prawo do emisji dwutlenku węgla. Do tej pory ten wskaźnik przeliczany był na kilka euro za tonę. Dziś stawka skoczyła już do 25 euro, a na tym niestety nie koniec.

Ministerstwo Energii zareagowało na niepokojące prognozy ekspertów. Jak piszą portale branżowe, resort zadeklarował pokrycie wszystkich kosztów podwyżek!

Ceny prądu utrzymają się. Państwo zrekompensuje podwyżki!

– Gospodarstwom domowym planujemy zrekompensować 100 proc. wzrostu ceny energii – mówił wtorek dziennikarzom Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Sprawa dopłat rządu do podwyżek ma dotyczyć wszystkich gospodarstw indywidualnych. Wcześniej w planach były dopłaty jedynie dla Polaków rozliczających się w tzw. pierwszym progu podatkowym. Z racji wysokich kosztów administracyjnych zrezygnowano z tego rozróżnienia.

Deklaracje resortu wyglądają zachęcająco. Za podwyżki, których rynek nie przeskoczy, zapłacą dostawcy energii.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Polacy weszli do opuszczonego rosyjskiego budynku w Warszawie. Nareszcie wiadomo, co skrywa

– Praktycznie ma to wyglądać tak, że rachunek się nie zmieni, rozliczenia będą dokonywać dostawcy. To będą dopłaty, które zostaną ujęte w budżecie. Powstanie fundusz, z którego to będzie rozliczanie – cytuje Tchórzewskiego portal Bankier.pl

W praktyce nasze opłaty mają się nie zmienić – odbiorcy końcowi energii dostaną taki sam rachunek jak dziś.

Szef ME przekonywał, że rząd traktuje wzrost cen energii jako „niesłuszny”, gdyż nie jest „podyktowany żadnymi uwarunkowaniami zewnętrznymi, a jedynie wzrostem kosztów emisji CO2, a nie np. ceny węgla. Powołał się przy tym na ceny paliwa, które ostatnio spadły, a nie przekładają się na opłaty w polskiej energetyce.

Rozliczenia z odbiorcami będą wykonywały spółki energetyczne. Z racji rekompensat środki na ten cel mają zostać zarezerwowane w budżecie państwa.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. UJEMNE rachunki za prąd? Od stycznia idą wielkie zmiany
  2. Polsce grozi globalne odcięcie od prądu. Minister prosi o pomoc Matkę Boską
  3. Zamykają je żywcem w „grobach”. Potem wszyscy je ze smakiem jemy
  4. Znaki zodiaku, które mają największy problem z ODCHUDZANIEM. Co powinny zrobić?

Marta Kaczyńska i Marcin Dubieniecki nie chcą o tym mówić. Niewygodne fakty

źródła: bankier.pl, bussinessinsider.com

Zobacz również