Cały świat to widział! Zgrzyt podczas wizyty Szydło we Francji

Cały świat to widział! Zgrzyt podczas wizyty Szydło we Francji

Polsce i Francji nie było ostatnio, delikatnie mówiąc, po drodze. Dyplomacja polska uczyła jeść Francuzów widelcem. Francja rewanżowała się wieloma uszczypliwościami pod kątem reform polskiego rządu. Zgrzyt między państwami można było zaobserwować w pełnej krasie podczas spotkania Beaty Szydło z Emmanuelem Macronem.

Polska premier pojechała do stolicy Francji na rozmowy z głową państwa Emmanuelem Macronem. Potem wystąpili oboje na konferencji. To własnie wówczas obserwatorzy spotkania mogli zauważyć wyraźny zgrzyt między politykami. Ciągle jak mantra powracała tematyka zmian w sądownictwie, co wyraźnie irytowało polską premier. - Dziękuję bardzo droga Beato za obecność tutajMiędzy naszymi krajami istnieje historyczna relacja. Nikt nie zaprzeczy, że były między nami rozbieżności. Mamy też punkty zbieżności, pewną wolę wspólnego działania i określania działań na przyszłość - zaczął prezydent Francji.

Macron odniósł się do kwestii wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju. Bez wątpienia rozsierdziło to Beatę Szydło.
 - Francja oczywiście nie będzie oceniać sposobu postępowania innych krajów. Debata dzisiaj dotyczy kompatybilności reformy z wartościami UE. Zachęcałem Polskę do kontynuowania dialogu z Komisją Wenecką [...] Ten element Francję niepokoi - powiedział Macron.
Co do spraw w ramach Unii Europejskiej to zdania obu państw zawierały "punkty zbieżne i punkty tymczasowo rozbieżne". Macron podziękował Szydło za "zmysł kompromisu".

Odpowiedzi polskiej premier na drażliwe kwestie

Premier odpowiedziała Macronowi w bardzo dosadny sposób. Przyznała, że występują między nimi znaczące różnice. Nie omieszkała odnieść się do zastrzeżeń prezydenta, które dotyczą reform sądownictwa. - Polska, podobnie jak Francja, przestrzega wartości i prawa -  pewnie powiedziała Szydło. Miała również "wytłumaczyć na osobności"  Macronowi na jakim etapie są rozmowy strony polskiej z Komisją Europejską. Według przecieków rozmowa nie była już tak dyplomatyczna. - Jeśli chodzi o kwestię państwa prawa, to wyraziłem się jasno. [..] Mamy pewne zasady, które są chronione traktatami przez kartę praw człowieka i traktaty konstytucyjne tworzące Europę. Komisja i Trybunał Sprawiedliwości stoją na ich straży. Tutaj stanowisko Francji będzie bardzo jasno. Będziemy podążać za tym, co pokażą prace Komisji Europejskiej - stwierdził na sam koniec konferencji. Na nerwową sytuację podczas oficjalnej konferencji patrzył cały świat. Media natychmiast zaczęły się rozpisywać o zgrzycie podczas oficjalnej wizyty polskiej premier we Francji. Źródło: gazeta.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News