Były oficer służb specjalnych ujawnia: "Lepper na pewno nie popełnił samobójstwa"

Były oficer służb specjalnych ujawnia: "Lepper na pewno nie popełnił samobójstwa" Źródło:

Tomasz Budzyński, były wysoki funkcjonariusz ABW i UOP w wywiadzie dla "Gazety Warszawskiej" poruszał tematy związane z polityką rządu PO. Między innymi temat ciągle gorący i kontrowersyjny, jakim jest śmierć Andrzeja Leppera.

Budzyński zwrócił uwagę na wyjątkowo niekorzystny jego zdaniem kontrakt na dostawy gazu podpisany przez Polskę i Rosję w 2010 roku. Umowę z naszym sąsiadem wicepremier Waldemar Pawlak podpisał do roku 2022. I tylko dlatego, że przez opozycję została zablokowana koncepcja kontraktu do roku 2037. Ponadto ceny, za jakie kupujemy gaz, są znacznie wyższe, niż innych klientów Gazpromu. - W sposób niebywały przepłacaliśmy i wciąż przepłacamy za rosyjski gaz. Blisko miliard dolarów rocznie przez kilkanaście lat, a Gazprom uzyskał także inne profity, takie jak anulowanie długu i korzystne rozwiązania w systemie własnościowym operatora przesyłowego. Panowie Waldemar Pawlak i Donald Tusk mają naprawdę wielki tupet, nazywając ten kontrakt sukcesem - powiedział w wywiadzie były oficer. Najgorętszym tematem wywiadu jednak jest kwestia samobójstwa przywódcy "Samoobrony" - Andrzeja Leppera. Były wicepremier miał popełnić samobójstwo w swoim biurze w Warszawie w 2011 roku. Zdaniem Tomasza Budzyńskiego Lepper wszedł w posiadanie bardzo niebezpiecznych informacji i stał się zagrożeniem dla polityków i służb z Polski, Rosji i Ukrainy. Jak twierdzi, śmierć polityka nie była samobójstwem, a to, że nikt tego nie wyjaśnił - pokazuje zakłamanie systemu politycznego III RP. - Sprawa śmierci Andrzeja Leppera pokazuje, że III RP była systemem kłamstwa i zbrodni. Lepper nie popełnił samobójstwa i myślę, że nikt, kto przeczyta książkę pt. Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera, nie będzie miał w tym względzie najmniejszych wątpliwości. Zasadnicze pytanie brzmi: jak to możliwe, że ważny polityk, były wicepremier i wicemarszałek sejmu zostaje zamordowany i nikogo nie interesuje ani wyjaśnienie prawdziwych okoliczności, ani wskazanie sprawców tej zbrodni? To pytanie retoryczne - stwierdził major.  

Następny artykuł