Odejście z TVP może z łatwością stać się wydarzeniem medialnym. Tak jest właśnie w przypadku Ziemowita Kossakowskiego, autora głośnego artykułu o „jedzących kawior” lekarzach rezydentach. Dziennikarz postanowił opowiedzieć o kulisach pracy w portalu internetowym telewizji Jacka Kurskiego.

Strajk lekarzy rezydentów był ogromnym problemem dla rządu Zjednoczonej Prawicy. Ośmieszał go i wymagał stałej uwagi. Młodzi lekarze ciągnęli władze za język, stawiali żądania oraz zwracali oczy zagranicznych mediów w stronę naszego kraju.

Protest zakończył się umiarkowanym porozumieniem i dymisją Konstantego Radziwiłła, który wówczas kierował Ministerstwem Zdrowia. W czasie całej afery obie strony wytoczyły najcięższe propagandowe działa.

Po stronie rządu swój arsenał udostępniła oczywiście Telewizja Polska. Autorem tekstu, w którym tak wielkie nadzieje pokładało Prawo i Sprawiedliwość, był Ziemowit Kossakowski.

Były dziennikarz TVP o powstawaniu fejków

Fałszywy i oczerniający rezydentów tekst, na którym swój przekaz opierała przez chwilę telewizyjna Jedynka, stał się początkiem końca Kossakowskiego w TVP. W wywiadzie dla „Rzeczypospolitej” postanowił opowiedzieć o kulisach jego powstania i sposobie pracy przy Samuelu Pereirze, którzy był pomysłodawcą artykułu.

– Ten tekst zlecił mi rok temu, czyli w 2017 r., Samuel Pereira, który jest dwulicową osobą. Narobił mi wiele problemów w życiu. Miałem komisję etyki TVP na głowie – notabene tę samą, którą miał m.in Tomasz Lis, a tekst na portalu pisało kilka osób – powiedział Kossakowski.

Jak relacjonuje dziennikarz, Pereira wysłał mu fałszywe informacje, na których miał oprzeć swój tekst. Następnie, po publikacji ładnie mu pogratulował, a gdy okazało się, że tekst stał się kompletną porażką, a TVP za niego przeprosiła, przestał poczuwać się do odpowiedzialności za niego i jego autora.

Ktoś musiał przecież ponieść konsekwencje wpadki za przełożonego, a że w mediach jest dokładnie inaczej niż w wojsku, to spadła ona na Kossakowskiego. Samuel Pereira ma teraz udawać, że sprawy nie było.

– Byłem lojalny nawet wobec tak k…ego zachowania, jak to Samuela, który wysłał mi fejki na maila służbowego. Po publikacji dzwonił, że świetna robota, dwa dni później mnie zawiesił, a potem uciekł, jak tchórz i do dzisiaj nie starczyło mu odwagi, żeby wyjaśnić ze mną sprawę w cztery oczy. Rozstałem się z TVP 1 lipca – na dodatek minął już rok od protestu rezydentów. Myślę, że mogę w tym momencie zdradzić, jak wyglądała ta sytuacja – powiedział „Rz” były dziennikarz TVP.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Lech Wałęsa w żałobie. Prezydent przeżywa wielką stratę
  2. Polacy się wściekną! Rachunki poszybują w górę
  3. Wiśniewski ledwo przeżył. Był na skraju, nikt mu nie pomógł
  4. Torturował zwierzaka na oczach turystów. Wszyscy mieli niezły ubaw
  5. Mamy zdjęcia ze ślubu Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiela-Bułecki
Protest lekarzy rezydentów. Fot. YouTube.
Ziemowit Kossakowski. Fot. Instagram/zkossakowski_
Samuel Pereira. Fot. Instagram/samuelrpereira

Czy protest rezydentów był słuszną inicjatywą?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Na pewno nie poznajesz tej znanej prezenterki! Tak zmieniały się gwiazdy TVP

Największe upadki w polskiej polityce [ZDJĘCIA]

źródło: rp.pl

...

Zobacz również