Były dziennikarz TVP ujawnia mroczne sekrety stacji. Włos jeży się na głowie

Były dziennikarz TVP ujawnia mroczne sekrety stacji. Włos jeży się na głowie Źródło: wiadomosci.tvp.pl

TVP od momentu wprowadzenia "dobrej zmiany" przeszła poważną metamorfozę. Wielu widzów podkreśla, że nie jest w stanie oglądać już publicznego nadawcy ze względu na charakter prezentowanych treści. Jeden z byłych dziennikarzy stacji postanowił opowiedzieć, jak to wszystko wygląda od środka. Opis pracy w Telewizji Polskiej może zjeżyć włosy na głowie.

TVP wraz z przyjściem Jacka Kurskiego obrała front partii rządzącej. Etaty w stacji straciło wówczas wielu doświadczonych dziennikarzy, którzy byli z nią związani od niepamiętnych czasów. Jeden z byłych współpracowników TVP zdecydował się przerwać milczenie i opowiedzieć o tym, jak naprawdę wygląda praca w telewizji publicznej. Jego słowa pokazują, że sytuacja jest tragiczna.

Były dziennikarz TVP opowiada o sekretach stacji. Brutalny opis działania telewizji

Piotr Owczarski był ważną osobistością w TVP. Współpracę z nadawcą zakończył w 2017 roku, kiedy odchodził ze stanowiska redaktora programów informacyjnych. Przed kilkoma dniami miał możliwość wystąpienia na komisji Parlamentu Europejskiego i pokazania światu, jak wygląda praca pod zwierzchnictwem Jacka Kurskiego. "Polityka" postanowiła pogłębić sprawę i dopytać dziennikarza o kilka ważnych kwestii. - Widzom sprzedaje się rzeczywistość, która często nie istnieje lub jest podkoloryzowana do granic przyzwoitości. Propaganda sukcesu jest wszechobecna. Telewizja ma chwalić partię i rząd, nie zauważać ich potknięć i błędów oraz, w najlepszym przypadku, ma być głucha na zdanie opozycji - redaktor nie pozostawił złudzeń na łamach tygodnika. Bardzo ciekawie opisał również proces powstawania osławionych pasków z TVP Info. - Wielokrotnie dyrektor TVP Info, Piotr Lichota, przychodził do newsroomu ze smartfonem w ręku i pokrzykując do dziewczyny, która przygotowywała „pasek”, dyktował jej słowo w słowo, co ma napisać - relacjonuje. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Najbardziej szokujący opis Piotra Owczarskiego dotyczy warunków pracy w TVP. Dziennikarz powiedział, że doszło nawet do sytuacji, w której jeden z jego kolegów umarł z powodu przepracowania. - Najbardziej drastyczna historia zdarzyła się, gdy ściągnięto montażystę po nocnej zmianie. Szefowie zadzwonili do niego, żeby wrócił, bo ktoś wypadł z grafiku. Przyjechał zdenerwowany, zdążył sobie zamówić coś do jedzenia i zasłabł na korytarzu. Mimo pomocy ekip dwóch karetek umarł tam, niedaleko reżyserki (...) To wszystko dzieje się w centrum europejskiej stolicy., w XXI w., bez reakcji państwa - opisał ze szczegółami były współpracownik Telewizji Polskiej. Dziennik "Fakt" przesłał liczne pytania do władz publicznego nadawcy, które poruszały opisaną sytuacją. W momencie powstawania tego artykułu, nie udzielono jeszcze żadnej konkretnej odpowiedzi.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Edyta Górniak PORONIŁA?! Gwiazda wyjawiła bolesny SEKRET
  2. Jak mieszka Kinga Rusin? W takich LUKSUSACH mieszkają królowie!
  3. Tak tańczy Agata Duda! Pierwszą damę nieźle poniosło 
  4. Zdjęcie gwiazdy disco polo wywołało burzę. Szybko zostało usunięte 
  5. „Stanie się pośmiewiskiem”. Nie rozumie, jak jej rodzina mogła tak nazwać córkę 
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: Fakt Następny artykuł