Szokującą historią Diany Szuryginej, 17-latki z Uljanowska, żyje obecnie cała Rosja. Dziewczyna na imprezie u znajomego przeżyła prawdziwy horror. Została dwukrotnie zgwałcona. Do więzienia trafił tylko jeden przestępca. Drugi, zdaniem sądu, jest niewinny, bo Diana mu się nie przeciwstawiała.

Ta wstrząsająca historia miała swój początek w kwietniu ubiegłego roku. To wtedy 16-letnia wówczas Diana wybrała się na imprezę do znajomego swojej przyjaciółki. Była tam jedną z najmłodszych uczestniczek, ale od samego początku zwracała uwagę starszych kolegów swoją urodą. Dziewczyna wpadła w oko zwłaszcza 21-letniemu Siergiejowi Siemienowowi, który odpuścił sobie zaloty, kiedy poznał wiek Diany.

Sytuacja zmieniła się w miarę, jak butelki z wódką się opróżniały. Alkohol piła także Diana, co wykorzystał 21-latek. Siergiej zaciągnął 16-latkę do osobnego pokoju, rozebrał i zgwałcił. Dziewczyna krzyczała i próbowała odepchnąć gwałciciela. Była jednak oszołomiona alkoholem i zbyt słaba, by wyrwać się 5 lat starszemu mężczyźnie. Co gorsza, kiedy Siemienow wyszedł z pokoju, przy Dianie pojawił się Aleksander Ruchlin, inny z uczestników imprezy. Chłopak zrobił z 16-latką to samo, co Siemienow. Diana nie miała jednak już sił na obronę. Po poprzednim gwałcie leżała półżywa na łóżku i była bliska omdlenia.

Jeszcze w trakcie imprezy do Diany zatelefonowali jej rodzice. Zapłakana 16-lata powiedziała im, co się stało podczas imprezy. Ojciec Diany natychmiast zabrał ją stamtąd i pojechał z córką na komisariat, gdzie zgłosili gwałt. Jednak już na komisariacie nastolatka dowiedziała się, że jeśli wyraźnie nie opierała się stosunkowi z Ruchlinem, nie ma mowy o gwałcie.

Młoda Rosjanka z całą jej rodziną była w szoku, kiedy te same słowa usłyszała w sądzie. 21-letni Semienow znalazł się tam jako oskarżony, ale Ruchlin był już tylko świadkiem. Sąd skazał Semienowa ostatecznie na 3 lata i 3 miesiące więzienia. Drugi z gwałcicieli Diany pozostał na wolności. Sędziowie powtórzyli bowiem, że skoro w czasie stosunku z Ruchlinem Rosjanka nie sprzeciwiała się mu, to nie było złamania prawa.

pt