W programie „Poranek Radia TOK FM” prowadzonym przez Jacka Żakowskiego goście komentują najświeższe newsy polityczne. Tym razem wśród zaproszonych publicystów był także Tomasz Lis. Po jego wypowiedzi prowadzący audycję nie wróży mu dobrej przyszłości.

Tematem rozmowy w „Poranku Radia TOK FM” była podnoszona przez PiS kwestia reperacji wojennych. Publicyści ostro zaatakowali partię rządzącą za żądanie odszkodowań od Niemiec za II wojnę światową.

Jacek Żakowski postawił swoim gościom pytanie, dlaczego PiS za wszelką cenę psuje relacje z innymi państwami. Taki jego zdaniem będzie skutek żądań reparacyjnych.

– Dlaczego PiS nie chce się uczyć i nie porzuca polityki Stefka Burczymuchy? Bo to za chwilę się okaże, że to jest kolejna ich porażka – stwierdził Żakowski.

Tomasz Lis w odpowiedzi wyliczył też inne działania partii rządzącej, które dowodzą niszczenia Polski, w tym reformę szkolnictwa, sądownictwa czy wycinkę w Puszczy Białowieskiej.

– Bo taka to jest ekipa. W 1992 roku popsuli trochę, w 2005 mieli więcej władzy – popsuli więcej. Teraz mają pełnię, rozpieprzą wszystko – odpowiedział Lis.

Jednak nie te słowa były najostrzejsze. Tomasz Lis uważa, że Jarosław Kaczyński robi wszystko, żeby wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Nawet jeśli nie bezpośrednio, to jego działania do tego muszą doprowadzić.

– To, co Kaczyński robi, to jest zbrodnia, zdrada narodowa. I uprzejmie informuję, że nie przyjmuję do wiadomości, że te słowa są zbyt radykalne. To jest zbrodnia na interesie narodowym, zdrada stanu – skomentował Lis.

– I tym optymistycznym akcentem żegnamy się. W przyszłym tygodniu będziemy łączyć się z Tomaszem Lisem, który będzie przebywał w areszcie śledczym – skwitował Jacek Żakowski.

ZOBACZ TAKŻE:

https://www.youtube.com/watch?v=hE8DTQ0wSsc

...

Zobacz również