Burda na spotkaniu z Szydło! "Chwycił mnie za gardło"

Burda na spotkaniu z Szydło! "Chwycił mnie za gardło"

Choć wybory samorządowe odbędą się dopiero na przełomie października i listopada, obóz władzy już dziś odwiedza polskie miasta w poszukiwaniu poparcia. W kampanii udział bierze również była premier Beata Szydło, na spotkaniu z którą doszło do gigantycznego skandalu. Wizytę na południu Polski polityk zapamięta na długo.

Tegoroczne wybory do samorządów są sprawdzianem dla Prawa i Sprawiedliwości i jego koalicjantów. Pomimo posiadania władzy centralnej, mniejsze jednostki terytorialne w większości wciąż pozostają w rękach opozycjonistów. W grę wchodzi nie tylko zyskanie sejmików, ale także foteli prezydentów największych miast, wśród których wisienką na torcie ma być oczywiście stolica Polski, Warszawa. Wielkie skupiska ludności nie są jednak jedynym celem PiS, gdyż politycy tej partii już od wielu tygodni jeżdżą po kraju i spotykają się z obywatelami. Kampania pełna była dziwacznych wydarzeń. Do najdziwniejszego z nich doszło w Bochni w województwie małopolskim, gdzie o poparcie dla partii prosiła dawna premier.

Beata Szydło świadkiem przemocy

Początkowo spotkanie z panią premier przebiegało wzorowo. Wygłoszono laudacje na temat polityki PiS i jej sukcesów. Padło sporo obietnic i odpowiedzi na nurtujące obywateli pytania, a całość rozpoczęła się od koncertu górniczej orkiestry z miejscowej kopalni soli. W pewnym momencie sielska atmosfera została zakłócona przez starszego mężczyznę, który z rękami rzucił się do młodego mężczyzny, który zadał Beacie Szydło niewygodne pytanie. "Chcę tylko wiedzieć, czego wy się boicie?", zapytał mężczyzna. - My od PO i PSL różnimy się tym, że nie sprzedajemy szpitali i ich nie zamykamy - odpowiedziała minister. Gdy pytający wychodził ze spotkania, z zamiarem odebrania zdrowia rzucił się na niego miejscowy, który zacisnął swoje dłonie na jego szyi. Nagrywającego całe zajście zwolennika KOD, wygwizdano. Pomimo wszystko Beata Szydło uznała spotkanie za udane, o czym napisała na Twitterze. - W pewnym momencie dość niespodziewanie starszy mieszkaniec Bochni sięgnął ręką i chwycił go za gardło. Natychmiast zareagował kolega zaatakowanego mężczyzny. Szarpanina trwała kilka sekund. Napaść została zgłoszona patrolowi policji stojącemu na zewnątrz, który wylegitymował i spisał krewkiego bochnianina - donoszą miejscowe media. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Kompromitująca wpadka w „Wiadomościach” TVP. Paskowy się nie popisał
  2. Nie żyje wybitny, polski profesor
  3. Śmierć odebrała Błaszczykowskiemu wszystko. Piłkarz kompletnie się załamał
źródło: fakt.pl Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News