Burdy na spotkaniach z Kuchcińskim! Wkroczyła policja

Burdy na spotkaniach z Kuchcińskim! Wkroczyła policja

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ostatnich spotkań z obywatelami nie zapamięta najlepiej. Polityka najpierw wygwizdano, a następna konferencja skończyła się niebywałym skandalem. Do akcji wkroczyła nawet policja.

Wczoraj gospodarz Sejmu Rzeczypospolitej odwiedził Małopolskę, gdzie w ramach objazdówki PiS po kraju, spotkał się z potencjalnymi wyborcami. Marszałek był najpierw w Nowym Sączy, a następnie udał się do Sanoka. Przypomnijmy, że w ramach kampanii przed wyborami samorządowymi politycy Zjednoczonej Prawicy pragną odwiedzić niemal wszystkie zakątki kraju i dotrzeć do jak największej ilości obywateli. Trasa, która trwa już od wielu tygodni, została nazwana nośnym i jakże wpadającym w ucho hasłem "Polska jest jedna". Polska jest jedna to fakt, a po spotkaniach w województwie małopolskim widać, do kogo ma należeć. Wizyty Marszałka odbyły się i zakończyły w atmosferze skandalu.

Marek Kuchciński wygwizdany!

Tego polityk PiS nie mógł się spodziewać. Po przyjeździe do Nowego Sącza został wygwizdany i zakrzyczany przez swoich przeciwników, którzy nie życzyli sobie obecności Marszałka w ich mieście. Marek Kuchciński w drodze do Sanoka poszedł po rozum do głowy i wpadł na doskonały pomysł, jak nie spotkać się z krytyką i uniknąć trudnych pytań. Okazało się, że na tym spotkaniu nie wolno było zadawać pytań wprost, a przekazywać je zapisane na kartce, by pan Marszałek łaskawie na nie spojrzał. Jak można się domyślić, wybrał te, na które znał odpowiedź, albo te, na które jako niezależny polityk miał pozwolenie odpowiadać. To jednak nie koniec sensacji, gdyż osoby chcące zadać pytanie w formie tradycyjnej zostali wylegitymowani przez policję (sic!). Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Anna Grad-Mizgała, która na sali, gdzie odbywało się spotkanie trzymała transparent z napisem ""Sejm jest obywateli. Wolne media". Po zakończeniu spotkania do kobiety podszedł policjant i spisał ją na podstawie artykułu o zakłócaniu porządku publicznego. - Chciałam zapytać, dlaczego protestującym niepełnosprawnym nie wolno opuszczać Sejmu, dlaczego wyłączono kamery w Sejmie, dlaczego dziennikarze nie mogą wejść do Sejmu. Zadałam pytania na kartce, ale mojego pytania nie odczytano - powiedziała mediom. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. To KONIEC protestu w Sejmie! Jest deklaracja
  2. Niesamowite wyznanie mamy Tomasza Komendy. Nie mogła powstrzymać łez
  3. ON zastąpi Kaczyńskiego. Nie uwierzycie o kim mowa
źródło: natemat.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News