W ubiegły czwartek bułgarski parlament znowelizował Kodeks Karny, który teraz przewiduje karę więzienia za propagowanie radykalnego islamu. 

Zmiany w prawie zaproponował obóz rządzący w Bułgarii, według którego problem radykalizującego islamu jest o wiele bardziej poważniejszy niż może się to wydawać na pierwszy rzut oka. Dzieje się tak dlatego, bo najradykalniejsze środowiska muzułmańskie są finansowane z zewnątrz (głównie z Arabii Saudyjskiej). Ich istnienie według bułgarskiej władzy stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Nowe prawo przewiduje do trzech lat bezwzględnego pozbawienia wolności za propagowanie radykalnego islamu, czyli – jak czytamy w nowelizacji – „wzywanie do dżihadu, utworzenia kalifatu, stosowania prawa szariatu i do nadrzędności tego prawa nad cywilnym ustawodawstwem, przymusowego narzucania religijnych zasad i norm, a także werbowanie zwolenników i gromadzenie środków finansowych na te cele”.

Tydzień wcześniej, bułgarski parlament przyjął także prawo zakazujące noszenia burek (tradycyjne muzułmańskie stroje dla kobiet zasłaniające całe ciało) w miejscach publicznych.

W Bułgarii mieszka ponad 12% muzułmanów i 8% Turków, którzy zresztą mają swoich przedstawicieli w bułgarskim parlamencie. Posłowie tureckiej mniejszości uznają działania obozu władzy za dyskryminację rasową i religijną.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: wirtualna polska

Zobacz również

...