Budżet stracił na podwyższeniu akcyzy od papierosów i alkoholu. Szara strefa coraz większa

Budżet stracił na podwyższeniu akcyzy od papierosów i alkoholu. Szara strefa coraz większa Źródło:

Z opublikowanego przez Służbę Celną biuletynu wynika, że Ministerstwo Finansów pomyliło się o 2 mld 100 mln złotych w obliczeniach dotyczących zysków wynikających z podwyższenia akcyzy od papierosów i spirytusu.

Założenia budżetowe, którymi kierowali się rządzący zakładały zysk z akcyzy od alkoholu na poziomie 7 mld 400 mln złotych jednak po wprowadzeniu zmian w wysokości podatku zyski z akcyzy wyniosły zaledwie nieco ponad 6 mld 600 mln złotych. To jednak nie koniec. Z opublikowanego biuletynu wynika także, że przychody z podwyższonej akcyzy od alkoholu nie tylko były słabsze niż zakładane ale też mniejsze od zysków z poprzedniego roku i to aż o ponad pół miliarda złotych. Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka powiedział, że takie wyniki nie powinny dziwić ponieważ kalkulacje Ministerstwa Finansów były wyrwane z kosmosu, niemożliwe do wykonania. Z kolei inni komentatorzy zwracają uwagę na to, że oczekiwanie, że droższy produkt będzie się sprzedawał lepiej od tańszego (np. pochodzącego z przemytu lub z rosyjskiego/ukraińskiego rynku) było z góry skazane na porażkę. Sytuacja wygląda podobnie jeśli chodzi o zysk z podwyższonej akcyzy od wyrobów tytoniowych. Polski rząd wykalkulował sobie zyski na poziomie 19 mld 200 mln złotych jednak koniec końców do budżetu trafiło 17,9 mld. Również tak jak w przypadku zysków z akcyzy od alkoholi, zyski od wyrobów tytoniowych nie tylko zostały przeszacowane ale także były mniejsze niż w poprzednich latach. Tu z kolei mniejsze zyski są konsekwencją przerzucenia się dużej części palaczy papierosów na tytoń do palenia lub e-papierosy i wyroby pochodzące z przemytu. Co najważniejsze w kontekście podwyżki akcyzy od wyrobów tytoniowych i spirytusu to fakt, że doprowadziła ona do zwiększenia się poziomu udziału szarej strefy w handlu tymi produktami i jest najwyższy od co najmniej czterech lat. Blisko 60% wyrobów tytoniowych w województwie Warmińsko-Mazurskim pochodzi z przemytu, nie lepiej jest w Podlaskim (44%), Lubelskim (37,5%) czy Podkarpackim (27,2%).

źródło: money.pl Następny artykuł