Brytyjska prasa: Andrzej Duda wygrał wybory przez nielegalne OSZUSTWO

Brytyjska prasa: Andrzej Duda wygrał wybory przez nielegalne OSZUSTWO

Cały świat żyje obecnie gigantyczną aferą związaną ze współudziałem organizacji w zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Tymczasem brytyjska prasa doszukuje się kolejnych powiązań między wyborami a wątpliwą działalnością instytucji. Pojawił się także polski wątek.

W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii wybuchła afera. Wypłynęły informacje, z których wynika, że Donald Trump mógł wygrać wybory dzięki wątpliwym działaniom firmy Cambridge Analytica. CA miało balansować na granicy prawa lub wykorzystywać wręcz nielegalnie posiadane dane. Brytyjska prasa w całej sprawie doszukuje się także polskiego wątku.

Sprawa Cambridge Analytica

Firma Cambridge Analytica świadczy swoje usługi licznym komitetom wyborczym na całym świecie. Ich działania polegają na różnego rodzaju działalności PR-owej, między innymi działaniach w nowych mediach - sieciach społecznościowych. Nie byłoby to w żadnym stopniu kontrowersyjne, gdyby nie fakt, że media w ramach śledztwa dziennikarskiego odkryły, że CA miało korzystać z gigantycznej bazy danych użytkowników Facebooka. Baza, jak twierdzą dziennikarze, została pozyskana nielegalnie i służyła do odpowiedniego profilowania treści w kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Pochodzący z Rosji profesor Uniwersytetu Cambridge Aleksander Kogan miał udostępnić CA bazę danych ponad 50 mln użytkowników Facebooka na świecie. On także stworzył aplikację, za pomocą której czerpał informacje o profilu psychologicznym wielu użytkowników, a także ich znajomych. Facebook uważa, że działania firmy i profesora Kogana były nieuprawnione. Jeszcze w 2015 roku od naukowca zażądano zniszczenia bazy danych, w której posiadanie wszedł nielegalnie, do tego jednak nie doszło. Portal usunął strony Kogana i Cambridge Analytica. Jeszcze jedną kontrowersją związaną z działalnością CA jest fakt, że została ona założona przez Steve’a Bannona. To jeden z byłych doradców obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa.

Brytyjska prasa: Duda wygrał przez oszustwo

Brytyjska prasa doszukuje się w sprawie kontrowersyjnych działań CA związków z Polską. Dziennikarze "The Guardian" przypominają fakt, że Facebook był jednym z najważniejszych dla Andrzeja Dudy narzędzi do promocji w czasie jego kampanii wyborczej. Jak podkreślają autorzy, sam Facebook chwalił się tym, że dla Dudy był głównym kanałem komunikacyjnym z wyborcami. - Zarówno język, jak i twierdzenia zawarte w opisie, są bardzo podobne do tych używanych przez takie podmioty jak Cambridge Analytica - komentuje Alex Hern z "The Guardian". W artykule zwraca się także uwagę na to, czym CA się chwaliła swego czasu. Szef instytucji podkreślał, że wśród jej pełnych sukcesów działań, było także prowadzenie działań w "jednym z państw Europy Wschodniej". W materiale cytowanym w artykule nie pada nazwa państwa, jednak autor doszukuje się związków właśnie z Polską, a szczególnie kampanią Andrzeja Dudy.

Wszyscy zaprzeczają

W tej sprawie dementi wystosował zarówno jeden ze współpracowników Andrzeja Dudy w kampanii wyborczej Paweł Szefernaker jak i obecny rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. - Nie mam żadnej wiedzy ani nie przypominam sobie w ogóle, żeby z takich narzędzi Prawo i Sprawiedliwość czy kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda korzystał. Andrzej Duda wygrał dlatego, że był bardzo aktywny, jeździł po Polsce, odwiedził kilkaset miejsc, mieliśmy świetne konwencje - podkreślił Łapiński. Także Cambridle Analytica podkreśla, że nie stosowała żadnych nielegalnych metod. Kierownictwo firmy zarzeka się, że wszystkie stosowane metody są legalne i naturalne dla kampanii wyborczych. - Rutynowo podejmujemy rozmowy z potencjalnymi klientami, aby wyeliminować wszelkie nieetyczne lub nielegalne intencje - wyjaśnia CA w komunikacie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Zagraniczne media w szoku. Kaczyński PRZESADZIŁ z tym wyzwiskiem Macrona?
  2. OFICJALNE! A. Duda: Polska zbojkotuje Mundial w Rosji
  3. Cały świat zaniemówił! Trump ujawnił, dlaczego zwolnił Tillersona
Następny artykuł