W Wielkiej Brytanii znów głośno o sextingu. Ta aktywność niezwykle angażująca młodych po raz kolejny przebiła się na pierwsze strony gazet. Ostatnim razem głośno było o Brytyjczyku, który posiadał w pamięci swojego telefonu nagie zdjęcia samego siebie. Tym razem jest jeszcze bardziej kontrowersyjnie. Za sexting odpowiedzieć ma bowiem najmłodszy z oskarżonych.

Przesyłanie przez internet erotycznych treści – słów, obrazków czy materiałów wideo – na których zwykle figurują sami autorzy wiadomości, zwane jest sextingiem. Ten nietypowy trend w komunikacji swoich fanów ma wśród najmłodszych, zwłaszcza Brytyjczyków. Najczęściej uprawiają go nastolatkowie, choć posiadanie nagich zdjęć i materiałów wideo z osobami poniżej 18 roku życia jest w tym kraju zabronione.

Ostatnio padł niechlubny rekord. Policjanci, którzy zajmują się sprawami sextingu zwykle mają do czynienia z osobami w wieku 13-14 lat. Dotąd najmłodszy Brytyjczyk zajmujący się sextingiem miał 8 lat. Nic więc dziwnego, że cała Wielka Brytania nagle stanęła jak wryta, kiedy okazało się, że swoje nagie zdjęcia za pomocą iPada przesłał… 5-letni chłopiec z hrabstwa Durham.

– Odnotowaliśmy ten incydent zgodnie z ogólnymi standardami, od których nie możemy odbiegać. Jednakże w tej sprawie przyjęliśmy też rozsądne proporcje i oczywiście nie zamierzamy karać dzieci. W takich przypadkach zawsze skupiamy się na bezpieczeństwie dzieci i rozpatrujemy każdy przypadek indywidualnie – mówi szef policji w Durham.

5-latek swoje nagie zdjęcia przesłał do innego dziecka przed rokiem, ale sprawa wyszła na jaw dopiero teraz. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób policjanci mają zamiar ukarać 5-latka, ale pewne jest, że chłopiec dostanie szlaban na korzystanie z urządzeń elektronicznych.

...

Zobacz również