Joachim Brudziński, jeden z najważniejszych polityków obecnego obozu władzy, wdał się w pyskówkę z internautą. Polityk w pewnym momencie kpiąco zapytał internautę, czy jego obecność w sieci to zasługa „przerwy na zmywaku”.

Wszystko zaczęło się od tego gdy Joachim Brudziński na jednym  portali społecznościowych zaatakował byłego ministra dyplomacji, Radosława Sikorskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie dyskusja polityka PiS z internautą pod wpisem.

Po ataku Brudzińskiego na Sikorskiego, w obronie tego drugiego stanął internauta odpłacając się atakiem na polityka PiS. Od słowa do słowa, wyzwisk i pyskówki wicemarszałek Sejmu postanowił zakpić z pracy internauty.

Odpowiedź Brudzińskiego, który jest jednym z najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości (jest m.in. typowany na następcę Kaczyńskiego) wywołała burzę wśród pozostałych internautów, którzy zarzucają wicemarszałkowi Sejmu butę i pogardę dla osób, które przez złą sytuację gospodarczą w kraju były zmuszone do emigracji do innych krajów Unii Europejskiej gdzie bardzo często zaczynają na zmywakach.

fot. twitter
fot. twitter

Po burzy jaka wybuchła po pyskówce i słowach jakie padły, wicemarszałek postanowił przeprosić wszystkich oburzonych przekonując, że sam w przeszłości spędził wiele czasu na zmywaku m.in. gdy był majtkiem na „ostatnim parowcu polskiej floty”. Brudziński opublikował również przeprosiny, które jednak nie przekonały oburzonych.

fot. twitter
fot. twitter

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh

...

Zobacz również