Poseł Brejza przerażony! Jego rodzinie grozi niebezpieczeńśtwo

Poseł Brejza przerażony! Jego rodzinie grozi niebezpieczeńśtwo Źródło: fot. youtube.com/Superstacja

Poseł Krzysztof Brejza najbardziej znany jest z tego, że wyciągnął na światło dzienne kwestię nagród, które rząd Beaty Szydło przyznał sobie w ubiegłym roku. Teraz mówi otwarcie, że boi się o swoją rodzinę.

Brejza rozmawiał z portalem wp.pl. W wywiadzie przyznał, że dostaje pogróżki, chociaż sam przyznaje, że "strach ma wielkie oczy". O samego siebie raczej się nie boi, ma jednak małe dzieci, z którymi na co dzień się nie widuje, bo od poniedziałku do piątku przebywa w Warszawie. Tymczasem już się przekonał, że w związku ze swoją działalnością ataki na jego rodzinę są możliwe. Przed kilkoma dniami Telewizja Polska wyemitowała reportaż na temat jego ojca Ryszarda Brejzy, który jest prezydentem Inowrocławia.

Krzysztof Brejza boi się o swoją rodzinę

Poseł Platformy Obywatelskiej zwraca uwagę na to, że regularnie staje się obiektem ataków telewizji publicznej. Uważa, że to zmasowana akcja, wycelowana w niego przez Jarosława Kaczyńskiego i Jacka Kurskiego, mająca na celu zdyskredytowanie go. - Jestem elementem ataku pisowskiej telewizji. Od kilku dni bardzo intensywnego. Za ujawnienie pseudo-nagród, lewych premii dla ministrów. Kurski z Kaczyńskim wydali wyrok, ale ja się nie poddam - stwierdził poseł Brejza. Został przez dziennikarza wp.pl zapytany także o to, czy boi się o swoje życie. Przez chwilę milczał, po czym stwierdził, że faktycznie dostaje pogróżki, jednak to nie o siebie boi się najbardziej. -  Boję się o rodzinę, bo od poniedziałku do piątku jestem w Warszawie. Mam trójkę dzieci, zostają same. Dostaję różne pogróżki. Ale czasem strach ma duże oczy. Ja się nie poddam. Jeżeli TVPiS na wolnym rynku w Warszawie nie może znaleźć kompetentnych dziennikarzy i żaden uczciwy dziennikarz nie podejmie się nagonki na mnie, muszą sięgać po oszusta, który oszukał dziecko chore na raka, który jest zadłużony po uszy, to świadczy tylko i wyłącznie o tym, że celnie ich trafiliśmy i pociągniemy to do końca - odpowiedział polityk.

Atak na rodzinę posła PO

Warto przypomnieć, że 18 kwietnia w Telewizji Polskiej wyemitowano reportaż o Inowrocławiu, w którym prezydentem jest ojciec posła PO - Ryszard Brejza. Reportaż miał ostro uderzyć w rządy popieranego przez PO samorządowca. Jak twierdzi sam prezydent miasta, reportaż jest "manipulacją obrażająca porządnych ludzi". Ma on pokazywać mieszkańców miasta jako "przysłowiowych żuli w melinie", którzy z miasta zrobili "śmietnik". Krytyce poddano także premie, które przyznał urząd miasta swoim pracownikom. - Człowiek, który jest autorem tego reportażu jest oszustem - stwierdził Krzysztof Brejza w rozmowie z wp.pl. Jego ojciec, prezydent miasta wystosował do prezesa TVP list, w którym skrytykował materiał. Przypomniał w nim przy okazji także fakt odwiedzin miasta przez szefa telewizji publicznej. - Pan Prezes doskonale wie, że Inowrocław jest miastem przepięknym, bo sam mi to Pan powiedział kilka lat temu podczas wizyty, z której wspominkowe zdjęcia pozwalam sobie przesłać na pamiątkę - napisał w piśmie do prezesa TVP prezydent Inowrocławia.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. PiS nie przeprosi za nagrody. "One są za ciężką pracę"
  2. Co za skandal! Pieniądze z nagród PiS nie trafią do CARITASU
  3. Tylko jeden minister PiS nie przyjął nagrody. Nigdy nie zgadniesz który
Następny artykuł