Brazylijczycy nakręcili minutowy, piorunujący film o Polsce. Robi wrażenie na całym świecie

Brazylijczycy nakręcili minutowy, piorunujący film o Polsce. Robi wrażenie na całym świecie

Brazylijscy filmowcy postanowili zainteresować się naszą ojczyzną, a efektem ich wizyty nad Wisłą jest krótki, lecz niezwykle przejmujący film o Polsce. Goście z Ameryki Południowej wykonali doskonałą robotę, jeśli chodzi o ujęcia i montaż. Produkcja spotkała się z bardzo dobrym odbiorem.

Związki Polaków z Nowym Światem zaczęły się na samym początku zorganizowanej kolonizacji europejskiej w tamtym rejonie. Już w 1607 roku kilkudziesięciu z nich wylądowało u brzegów Wirginii, gdzie wraz z Brytyjczykami zbudowali pierwsze stałe osiedle angielskie w Ameryce. Polacy przyczynili się do rozwoju przyszłego przemysłu kolonii oraz przeprowadzili pierwszą w tamtym rejonie zorganizowaną walkę o prawa obywatelskie. Gdy w 1619 roku gubernator Wirginii rozpisał wybory do miejscowego zgromadzenia reprezentantów i nie pozwolił Polakom brać w nich udziału, ci przeprowadzili pierwszy w Ameryce strajk i wyszli z niego zwycięsko. Także Ameryka Południowa mieści wiele osiedli polskich. Napływ naszych rodaków na tamte ziemie rozpoczął się w XIX wieku i trwał aż do przedednia II wojny światowej. Dziś Polonia w krajach latynoskich osiągnęła milionowe rozmiary, a jej przedstawiciele potrafią zajmować wysokie stanowiska centralne. Za przykład niech posłużą dawny prezydent Peru Pedro Pablo Kuczynski Godard czy były prezydent Federalnego Sądu Najwyższego Brazylii, Ricardo Lewandowski.

Brazylijczycy nakręcili zapierający dech w piersiach film o Polsce

Brazylijska Polonia, choć bardziej liczna od Argentyńskiej pozostaje raczej zapomniana w jej dawnej ojczyźnie. Liczba osób przyznających się tam do polskiego pochodzenia sięga nawet 3 milionów osób. To jednak nad brzegiem La Platy, a nie Amazonki mają oni swoje państwowe święto - Dzień Osadnika Polskiego. Teraz za sprawą wspaniałego filmu nakręconego przez Brazylijczyków nasza ojczyzna ma szansę na większy rozgłos za Oceanem. Niemal dwuminutowy film z podróży artystów do Polski składa się z krótkich urywek z naszych miast i krajobrazów. Pokazano w nim również urywki z obozu w Oświęcimiu czy życia na ulicach Polski. Film został przyjęty bardzo dobrze, choć w komentarzach pojawiły się głosy o niepotrzebności ujęć z obozu koncentracyjnego. Produkcja została obejrzana przez ponad milion osób. Zdaniem wielu zagranicznych gości, którzy obejrzeli film, doskonale oddaje on klimat naszego kraju oraz jest dla niego doskonałym świadectwem.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. Co za różnica! Starcie Duda-Tusk jeden wygrałby ogromną przewagą
  2. Książę William zapowiedział zniszczenie ślubu brata. „Zemsta będzie słodka”
  3. Lista grzechów dla 9-latków przed komunią. „Czy wyobrażałem sobie siebie w scenach pornograficznych?”
Następny artykuł