Pierwszy cios rozciął czoło, drugi rozorał płuco. Potem Marcin zostawił konającego brata

Pierwszy cios rozciął czoło, drugi rozorał płuco. Potem Marcin zostawił konającego brata Źródło: .

Brat zaatakował Marka, któremu zadał dwa ciosy za pomocą ostrego narzędzia. Mężczyzna konał odczuwając niewyobrażalne cierpienia. Tak krwawiącego brata Marcin pozostawił na pewną śmierć.

Brat dźgnął dwukrotnie brata nożem. Dlaczego Marcin postanowił wymierzyć Markowi tak dotkliwą karę? Wcześniej Marek zrobił coś, co wzbudziło w Marcinie głęboką zazdrość. Do zadania bratu ciosów nożem, jak stwierdził podczas przesłuchania, namówiła go jego dziewczyna.

Brat dźgnął brata nożem. Następnie tak konającego pozostawił go na chodniku

Jak informuje Super Express, w woj. lubelskim doszło do tragedii, o której mówi teraz cała lokalna społeczność. Dwóch młodych mężczyzn - Marcin i Marek pokłóciło się przed barem. Marek kilka minut wcześniej zbyt mocno spoufalił się z dziewczyną Marcina, Kamilą, która najwyraźniej mu się spodobała. Niestety, brat Marka zauważył "chemię", którą dało się wyczuć pomiędzy parą. Zdenerwowany nakrzyczał na brata.

W pewnej chwili w przypływie gniewu Marcin wyciągnął z torby noże, które wcześniej zakupił w sklepie. Następnie ugodził jednym z nich swojego brata, który był w całkowity szoku. Zadał mu dwa ciosy - w płuco i w głowę. Ugodzony nożem Marek osunął się na ziemię, ale Marcin nie zamierzał mu pomagać. Zakrwawionego i zdezorientowanego brata, który głośno jęczał z bólu, pozostawił na pewną śmierć.

Wkrótce ugodzony nożem 32-latek został odnaleziony przez mieszkańców, którzy właśnie zmierzali w stronę baru. Zauważyli stękającego i zakrwawionego mężczyznę, po czym wezwali pogotowie. Niestety, Marek, pomimo próby udzielenia mu pomocy przez lekarzy, wykrwawił się na śmierć.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje Stefan Liwski. Wybitny specjalista i żołnierz AK
2. Sposób płatności w sklepach niedługo bardzo się zmieni, wiele osób może się bardzo zdziwić

Marcin, a także jego dziewczyna - Kamila, zostali wkrótce zatrzymani. Policjantom Marcin wytłumaczył, że do napaści na brata namówiła go jego własna dziewczyna. Co ciekawe - oboje przyznali się do winy. Biorąc pod uwagę fakt, że Marek ostatecznie zmarł, a także motywy, jakimi kierował się morderca, obojgu może grozić wiele lat więzienia.

  1. Rodzina Królewska w żałobie. Nie żyje siostra królowej. Poddani do dziś ją opłakują
  2. Mąż pracujący za granicą napisał żonie, że nie wyśle jej pieniędzy. Jej odpowiedź zwaliła go z nóg, chciał wracać do Polski
  3. Już nie poprowadzi znanego programu. Po tylu latach gwiazda TVN pożegnała się z widzami
  4. Oświadczył się pięknej kobiecie. Nie wiedział, że od 12 lat jest już jego żoną
  5. Nagle pies zrozumiał, że umiera i zaczyna płakać. Właściciele poznali okropną przyczynę śmierci

Źródło: Super Express

Następny artykuł