Bono z U2 na wspólnym zdjęciu z Tuskiem! Niezwykłe, Kaczyński się wścieknie

Bono z U2 na wspólnym zdjęciu z Tuskiem! Niezwykłe, Kaczyński się wścieknie

Bono, wokalista światowej sławy irlandzkiego zespołu U2, kolejny raz odwiedził w Brukseli Przewodniczącego Rady Europejskiej. Paul David Hewson, bo tak naprawdę nazywa się muzyk, rozmawiał z Donaldem Tuskiem o Polsce i jej miejscu w Europie. Jarosław Kaczyński nie może być zadowolony z ich spotkania.

Bono nie od dziś angażuje się w sprawy pozamuzyczne. Irlandczyk już od lat 80. znany jest jako filantrop i propagator akcji charytatywnych, za co był wielokrotnie nagradzany. Szczególne miejsce w jego zainteresowaniach zajmuje integracja europejska i tzw. wartości unijne. Niejednokrotnie już krytykował m.in. polskie władze za ich podejście do instytucji państwa i prowadzonych przez nie działań. Przykładem niech będzie zeszłoroczny występ U2 w Amsterdamie. Gdy grupa z Dublinu grała swój przebój "New Year's Day" inspirowany działalnością Lecha Wałęsy na scenie pojawiły się flagi "Solidarności". - Naszym braciom i siostrom w Polsce zabiera się wolność! - grzmiał wówczas ze sceny Paul David Hewson.

Bono spotkał się z Tuskiem

Dziś w Brukseli Bono odwiedził siedzibę Parlament Europejski i siedzibę Rady Europejskiej. Przy okazji spotkał się z przywódcami Wspólnoty na czele z Donaldem Tuskiem. Spotkanie było oczywistą wypadkowo wielu czynników. Irlandzki wokalista żywo interesuje się sytuacją polityczną Polski i otwarcie wspiera ruchy opozycyjne, a Donald Tusk jest nie tylko Przewodniczącym RE, ale także "wtyką" polskich przeciwników Zjednoczonej Prawicy w strukturach unijnych. Były szef rządu RP ma także ogromne szanse na wyborczy sukces po ewentualnym powrocie do polskiej polityki, który może nastąpić już w przyszłym roku. Obaj panowie rozmawiali o Polsce i jej miejscu w Europie oraz o aktualnej sytuacji nad Wisłą. Na Twitterze Donalda Tuska zamieszczono nawet ich wspólne zdjęcie. Wymowna fotografia ukazuje Bono pokazującego palcem plakat z popularnym logotypem "Konstytucja". Irlandczyk otrzymał także prezent w postaci książki Normana Daviesa "Boże igrzysko. Historia Polski".

Jarosław Kaczyński nie może być zadowolony

Nie wiemy, czy prezes PiS słucha U2, czy nie. Niezależnie od tego fakt spotkania się Bono z Tuskiem nie jest dla niego dobrym znakiem. Dubliński zespół ma ogromny wpływ na opinię publiczną na całym świecie, a coraz częstsze głosy krytyki pod adresem Warszawy mogą być początkiem końca jego władzy. Nie mający realnej władzy ani w Polsce, ani w Irlandii Bono, ma za to ogromny posłuch wśród swoich fanów, którzy zainspirowani jego charyzmą i twórczością z łatwością mogą włączyć się do antyrządowych protestów. Koncert U2 w Polsce byłby zatem prawdziwym zlotem nie tylko miłośników zespołu, ale także opozycjonistów. Na szczęście dla władz, w tym roku nie dojdzie do takiego występu. Niewykluczone jednak, że Bono szykuje coś na przyszły rok. Fot., Twitter/Donald Tusk
ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Obrzydliwe polecenia w podręczniku dla dzieci! Nie uwierzycie, co kazali im narysować
  2. Gwiazdor Top Model zlinczowany! Najpierw poszedł na pielgrzymkę, a później pokazał to
  3. Za co i kiedy Lech Wałęsa dostał Nobla?
źródło: Twitter.com/wiadomosci.wp.pl Następny artykuł