Boniek wściekły jak nigdy. To co zrobiła ta szkoła...

Boniek wściekły jak nigdy. To co zrobiła ta szkoła...

Dziecięce marzenia legły w gruzach. Wiadomość o tym, co wydarzyło się w polskiej szkole zszokowała prezesa PZPN- Zbigniewa Bońka.

Piłkarze na murawę stadionów zwyczajowo wyprowadzani są przez dzieci. Młodzi fani piłki nożnej marzą o tym, aby w blasku fleszy wyjść na boisko, trzymając za rękę jednego z piłkarzy. Przykładów nie trzeba szukać daleko. W niedawnym meczu Polska - Czarnogóra niepełnosprawny Franek wyszedł na murawę stadionu Narodowego u boku kapitana reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego. W sieci od razu znalazło się mnóstwo zdjęć z tego wydarzenia. Jedna z warszawskich szkół pokazała jednak, jak w perfidny sposób zabrać mniej zamożnym dzieciom szansę na spełnienie marzenia.

Za pieniądze można wszystko

W szkole odbyła się bowiem licytacja. Rodzice tych trzech dzieci, którzy zaproponują najwięcej pieniędzy, będą mogli posłać swoją pociechę na murawę stadionu. Stanie się to już przy okazji meczów towarzyskich Polska - Urugwaj i Polska - Meksyk. O całej sytuacji poinformował Robert Błoński z „Przeglądu Sportowego". Z informacji przekazanych przez dziennikarza jasno wynika, że najbogatsi rodzice mogli kupić swoim dzieciom marzenia, a przy okazji przyczynić się do budowy nowej szkoły.

"To jakiś żart?"

Przez całą licytację między dziećmi wywiązał się podział na lepszych i gorszych. Polały się łzy. Zapomniano o tym, że w życiu pieniądze to nie wszystko, że liczy się też zachowanie oraz wyniki w nauce. Wśród młodych uczniów będzie teraz panowało przekonanie, że wszystko można kupić... Sprawą od razu zainteresował się Zbigniew Boniek, który jasno skomentował całą sytuację. To jakiś żart? - napisał na Twitterze  Teraz można być przekonanym, że szkole, która zaproponowała ten kuriozalny pomysł, nie zostanie w przyszłości przyznane żadne miejsce dla dzieci wychodzących na mecze naszej piłkarskiej reprezentacji. źródło: www.se.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News