Boks jest niezmiennie wymagającym i niebezpiecznym sportem, a zawodnicy są narażeni na wiele poważnych urazów. Kiedy media obiegła informacja, że doskonały włoski sportowiec po ciosie otrzymanym na ringu zapadł w śpiączkę, a później zmarł, opinia publiczna była wstrząśnięta. Bokserskie środowisko pogrążyło się w głębokiej żałobie.

Boks od lat przyciąga przed telewizory miliony wiernych fanów na całym świecie. Sympatycy tego sportu są więc całkowicie załamani niespodziewanymi informacjami o śmierci 49-letniego Christiana Daghio, który odszedł po tygodniowej walce o życie w szpitalu. Lekarzom niestety nie udało się go uratować.

Boks bardziej niebezpieczny, niż nam się wydaje? Zawodnik zmarł po otrzymaniu serii ciosów

26 października 2018 roku sportowiec stoczył walkę z młodszym od siebie Donem Pareuangiem o regionalny pas WBC. Zawodnicy wagi półciężkiej dotrwali na ringu do ostatniej, 12. rundy, w której Daghio przyjął mocne ciosy na głowę. Bokser został znokautowany i od razu było wiadomo, że jego stan jest naprawdę poważny. Przewieziono go więc do szpitala, gdzie przeleżał w śpiączce tydzień. Chociaż fani trzymali kciuki za powrót do zdrowia ulubieńca, specjalistom niestety nie udało się go uratować. Zawodnik zmarł 2 listopada 2018 roku.

Warto zaznaczyć, że Daghio był doskonale znany także sympatykom Muay Thai. Był prawdziwym mistrzem tej dyscypliny i kilkukrotnym mistrzem świata. Trzy lata temu zdecydował się jednak na zmianę dyscypliny i zawodowe zajęcie się boksem.

Nie żyje doskonały włoski bokser Christian Daghio. Fani są załamani

O śmierci Włocha poinformował jego pogrążony w głębokiej żałobie brat. Słowa mężczyzny niezwykle poruszyły opinię publiczną na całym świecie, która trzymała kciuki za powrót sportowca do zdrowia i do końca wierzyła, że jeszcze kiedyś zobaczy go na ringu.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Córka Kaczyńskiej pokazała, jak żyje. Internauci zachwyceni!

– Umarł tak, jak chciał. Jako mistrz. Chciał walczyć do ukończenia 80 lat. Ring był całym jego życiem. Miał dziewczynę w Tajlandii i pięcioletnią córeczkę, która jeszcze nie wie, że jej ojciec nie żyje – wyznał bliski krewny zawodnika, nie ukrywając swego smutku, w obliczu którego odnalazł jednak siłę do uczczenia pamięci ukochanego brata.

Środowisko bokserskie pogrążyło się w żałobie. Do rodziny włoskiego mistrza spływają obecnie słowa wparcia oraz współczucia z całego świata. Jego śmierć była bowiem ogromnym ciosem zarówno dla najbliższych Daghio, jak i wiernych sympatyków jego wyjątkowego talentu oraz miłości do sportów walki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ile jeszcze dzieci w Polsce musi umrzeć? Nie żyje dziewczynka
  2. Ojciec go nie chciał, bo był rudy. Jak wyglądało dzieciństwo Harry’ego?
  3. Delfin podpłynął do nurka, błagał o pomoc. Szokujący finał
  4. Obrzydliwy atak na Cezarego Pazurę. „Potrącił kobietę, zmarła na miejscu!”
  5. Czy pies ma poczucie winy? Mit czy prawda? Odpowiadamy

Czy lubisz boks?

Loading ... Loading ...

Legendy polskiej muzyki, które straciliśmy w ostatnim czasie [ZDJĘCIA]

Zobacz również